Archiwum marzec 2026, strona 1


mar 09 2026

Jedno biuro – różne punkty widzenia


Komentarze: 0

Autor Magdalena Zagrodnik, Partner, Board Member w Walter Herz

Malejąca dostępność nowych biur, rosnąca konkurencja o najlepsze lokalizacje przy trwałym przejściu na hybrydowy model pracy sprawia, że polski rynek biurowy wchodzi w nowy etap. Firmy zmuszone są planować relokacje z wyprzedzeniem, a o wyborze powierzchni decyduje, nie tylko cena, ale przede wszystkim lokalizacja, standard budynku i doświadczenie pracowników.

Rynkowa oferta biur

Polski rynek biurowy wszedł w okres skrajnie ograniczonej podaży nowych projektów, co stopniowo zmienia równowagę pomiędzy najemcami a właścicielami budynków. W szczególności w Warszawie dostępność nowoczesnych powierzchni w najlepszych lokalizacjach jest coraz mniejsza, a biura premium w centrum są towarem mocno deficytowym.
Topniejąca podaż powierzchni na największych rynkach biurowych w kraju zmusza najemców do bardziej strategicznego planowania procesów relokacji oraz długofalowej analizy wartości wynajmowanej przestrzeni. Kluczowe znaczenie mają dziś nie tylko parametry finansowe, lecz przede wszystkim lokalizacja, dostępność komunikacyjna, standard techniczny budynku oraz jakość infrastruktury usługowej w otoczeniu.

Największą rywalizację o najlepsze powierzchnie obserwować możemy w Warszawie. Firmy, które nie zaplanowały relokacji z odpowiednim wyprzedzeniem, często muszą wybierać pomiędzy renegocjacją umowy w obecnej lokalizacji a przeprowadzką poza centrum miasta. Od 2023 roku stołeczny rynek funkcjonuje w wyraźnej luce podażowej, której skutki pogłębiają się z każdym kwartałem. W najbardziej pożądanym obszarze biurowym stolicy, koncentrującym się wokół ronda Daszyńskiego, poziom pustostanów spadł do zaledwie 6 proc.
W praktyce oznacza to, że proces poszukiwania nowej siedziby w atrakcyjnej części Warszawy powinien zaczynać się nawet dwa, trzy lata przed planowaną relokacją, jeszcze przed rozpoczęciem budowy nowych projektów.

W miastach regionalnych sytuacja jest bardziej zróżnicowana. Choć dostępność powierzchni jest większa, szczególnie w Katowicach, Wrocławiu czy Łodzi, realny wybór dotyczy głównie powierzchni do około 5 tys. mkw. W przypadku większego zapotrzebowania dostępność nowoczesnych biur jest ograniczona, a duże moduły, o powierzchni powyżej 10 tys. mkw. należą do rzadkości. W efekcie znaczną część aktywności rynkowej stanowią renegocjacje istniejących umów najmu.

Niska aktywność deweloperów w sektorze biurowym jest konsekwencją wysokich kosztów budowy i finansowania inwestycji, jak i poziomu rentowności nowych obiektów przy obecnych stawkach czynszowych. W 2025 roku w całej Polsce oddano jedynie około 110 tys. mkw. nowych biur (90 tys. mkw. i 20 tys. mkw. w regionach) i był to najniższy wynik od około dwóch dekad.

W całym kraju w budowie pozostaje obecnie niewiele ponad 400 tys. mkw. biur - w Warszawie około 190 tys. mkw. i ok. 220 tys. mkw. łącznie na rynkach regionalnych, głównie w Krakowie i Poznaniu.

Analizy wskazują, że w 2026 roku na polski rynek trafi około 170 tys. mkw. nowych biur. Z tego 75 tys. mkw. w Warszawie, co stanowi jeden z najniższych wyników w historii stołecznego rynku oraz około 95 tys. mkw. w miastach regionalnych. A w 2027 roku nowa podaż biurowa będzie jeszcze niższa.

Rosnąca absorpcja dostępnych na rynku powierzchni wywołuje presję na wzrost stawek czynszów, szczególnie w najlepszych lokalizacjach. Już dziś w centrum Warszawy czynsze za powierzchnie klasy premium przekraczają w niektórych przypadkach 30 euro za mkw. miesięcznie. Rynek coraz wyraźniej się segmentuje. Najlepsze budynki w centralnych lokalizacjach notują wzrost stawek czynszowych, podczas gdy starsze obiekty, szczególnie położone poza głównymi strefami biurowymi, utrzymują ich stabilny poziom.

Oczekiwania firm

Popyt na powierzchnie biurowe w Polsce utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. W 2025 roku w największych miastach regionalnych w kraju zapotrzebowanie wzrosło do ponad 770 tys. mkw., natomiast w Warszawie wynajęte zostało niemal 800 tys. mkw., co było jednym z najlepszych wyników w historii tego rynku.

Najemcy w stolicy koncentrują się przede wszystkim na wysokiej klasy powierzchniach w najlepszych lokalizacjach. W praktyce oznacza to rosnącą konkurencję o najbardziej atrakcyjne biura. Jednocześnie firmy coraz gruntowniej analizują efektywność wykorzystywanej przestrzeni, optymalizują metraże oraz poszukują lokalizacji, oferujących dobrą komunikację i szerokie zaplecze usługowe.

Szczególnym zainteresowaniem cieszą się budynki o wysokim standardzie technicznym oraz projekty zapewniające elastyczność w zakresie aranżacji przestrzeni i możliwości skalowania działalności. W najbliższych latach oczekiwane jest utrzymanie stabilnego poziomu popytu, choć jego struktura sektorowa będzie stopniowo się zmieniać.

Największym wyzwaniem dla najemców pozostaje segment premium. W Warszawie brakuje dużych, nowoczesnych powierzchni dostępnych od zaraz, co szczególnie utrudnia relokacje firmom, poszukującym powierzchni przekraczających 1 tys. mkw. W wielu przypadkach przedsiębiorstwa zainteresowane dużymi modułami w Warszawie czy Krakowie muszą liczyć się z koniecznością podpisywania umów przednajmu i oczekiwania na zakończenie budowy nowych projektów.

Jednym z aspektów, odgrywających główną rolę przy wyborze biura jest poziom komfortu pracowników. O atrakcyjności lokalizacji, poza standardem budynku, decyduje dziś także łatwość dojazdu, dostęp do restauracji, punktów usługowych czy infrastruktury wspierającej codzienne funkcjonowanie użytkowników biura.

Rosnąca konkurencja o najlepsze powierzchnie powoduje, że najemcy są coraz częściej skłonni zapłacić wyższy czynsz za najwyższą jakość. Trend ten widoczny był w ostatnim czasie m.in. w Warszawie, Krakowie czy Poznaniu. Ożywienie popytu w segmencie premium przy niskiej dostępności nowych projektów w najbliższych latach będzie nadal stymulować wzrost czynszów. W tych warunkach firmy zmuszone są wziąć pod uwagę bardziej proaktywne podejście do procesu najmu, co oznacza wcześniejsze planowanie relokacji oraz uwzględnianie scenariuszy przednajmu jako standardowego elementu procesu poszukiwania nowej siedziby.

Preferencje pracowników

W ostatnich latach w Polsce mogliśmy obserwować stabilny wzrost odwiedzalności biur, funkcjonujących na rynku głównie w hybrydowym modelu, łączącym pracę w biurze i zdalną. Ten system odgrywa dziś kluczową rolę w kształtowaniu sposobu funkcjonowania firm.

Dla wielu pracowników nowoczesne, wykorzystujące najnowsze rozwiązania techniczne biuro pozostaje jednym z najważniejszych czynników, wpływającym na wybór pracodawcy. Przy czym, zdecydowana większość osób nie chce wracać do pełnego modelu pracy stacjonarnej.

Niezależnie od pokolenia zdają sobie jednak sprawę, że bezpośredni kontakt ze współpracownikami buduje relacje w zespole. Hybryda pozwala, nie tylko zachować komfort pracy zdalnej, ale także utrzymać niezbędny poziom interakcji między zespołami, co jest kluczowe dla budowania relacji i efektywności pracy.

Absolutnym priorytetem dla pracowników biur staje się aktualnie funkcjonalne, nowoczesne środowisko pracy, sprzyjające koncentracji i efektywności. Takie benefity jak owocowe czwartki czy firmowa pizza, tracą na popularności, a na czołową pozycję wysuwa się komfortowa przestrzeń do pracy i przyjazne otoczenie.

Dobrostan pracowników wspiera rosnące znaczenie certyfikacji budynków biurowych pod kątem jakości powietrza, dostępu do światła dziennego, komfortu akustycznego i termicznego. Dla osób pracujących w mieszanym modelu pracy niezwykle istotna jest także lokalizacja biura i jego dostępność komunikacyjna oraz bezpośrednie sąsiedztwo, w tym infrastruktura usługowa, oferta gastronomiczna i przestrzenie sprzyjające relaksowi i integracji.

Większość pracowników preferuje model hybrydowy z przewagą pracy zdalnej, a tylko niewielki procent zainteresowany jest pełną obecnością w biurze. Nakaz powrotu do biura jest obecnie często traktowany jako impuls do renegocjacji warunków pracy lub zmiany pracodawcy.

Spojrzenie pracodawców

Większość organizacji, które wprowadziły pracę zdalną, przyjęła model hybrydowy z precyzyjnie określonymi zasadami obecności w biurze. Pracownicy zwykle zobowiązani są do stacjonarnej pracy przynajmniej trzy dni w tygodniu, a rzadziej do dwóch dni pracy z biura. Częstsza obecność wymagana jest w branżach z bezpośrednim kontaktem z klientami lub pracy przy dużych projektach.

Niemniej, ciekawym trendem jest coraz szersza rezygnacja firm z prostych rozwiązań i szablonowych harmonogramów obecności dla całego zespołu na rzecz indywidualnych planów dla poszczególnych osób, dobranych jednocześnie adekwatnie do bieżących potrzeb biznesowych organizacji oraz realizowanych projektów.

Wyzwaniem dla firm staje się jednak skuteczne zarządzanie hybrydą. Choć organizacje deklarują, że chciałyby większej obecności pracowników w biurze, w praktyce ograniczają inicjatywy na poziomie całej organizacji, zastępując je działaniami ukierunkowanymi na konkretne zespoły. W efekcie rośnie odsetek organizacji stosujących zróżnicowane modele pracy, od bardziej zdalnych po przewagę pracy z biura. Pracodawcy mają jednak niewielką skłonność do akceptacji całkowitej nieobecności pracowników w siedzibie.

Z punktu widzenia firm biuro pełni nadal kluczową rolę i traktowane jest jako narzędzie wspierające funkcjonowanie organizacji. Jego rola pojmowana jest jako wsparcie kultury organizacyjnej, budowania tożsamości oraz rozwoju kompetencji pracowników. Biuro postrzegane jest też jak magnes do przyciągania talentów. O jego atrakcyjności decyduje dziś przede wszystkim jakość doświadczenia użytkowników.

Dlatego szczególnie ważny dla firm przy wyborze lokalizacji jest standard środowiska pracy, w tym akustyka, dostęp do światła dziennego, jakość powietrza oraz rozwiązania proekologiczne. W aranżacji przestrzeni główną rolę odgrywa natomiast funkcjonalność przestrzeni, służąca wygodzie pracowników oraz dostosowanie powierzchni do różnych stylów pracy, od stref intensywnej współpracy po obszary sprzyjające koncentracji.

Ponadto, w kontekście efektywnego funkcjonowania biur w dłuższej perspektywie istotna jest ich elastyczność, dlatego stosowane są w nich obecnie mobilne ściany, modułowe meble i systemy umożliwiające szybką reorganizację przestrzeni zgodnie z potrzebami zespołów.

Podejście firm do hybrydy jest coraz bardziej pragmatyczne, od zachęcania do obecności w biurze po akceptację częściowej pracy zdalnej, przy jednoczesnym utrzymaniu spójności teamów.

W perspektywie najbliższych lat hybrydowy model pracy pozostanie standardem, a atrakcyjność powierzchni biurowych będzie coraz silniej definiowana przez komfort użytkowników, elastyczność przestrzeni oraz integrację funkcjonalną i społeczną, która sprzyja współpracy i wspiera kulturę organizacyjną. W tym kontekście doradztwo w procesie relokacji czy renegocjacji umowy najmu nabiera nowego znaczenia. Biuro powinno bowiem stale podążać za strategią biznesową firmy, stanowiąc przestrzeń zoptymalizowaną do bieżących potrzeb organizacji przez cały, wieloletni okres najmu.

 

mar 04 2026

Parki handlowe. Co stoi za sukcesem tego...


Komentarze: 0

Autor Wojciech Jurga, Partner Zarządzający w Scallier

Obserwowany w Polsce boom na rynku nieruchomości handlowych generowany jest przede wszystkim przez inwestycje w parki handlowe. W ciągu ostatnich pięciu lat z rynkowej niszy parki stały się wiodącym formatem w sektorze retail, podwajając swoją ilość na terenie kraju. A dynamika nowych projektów utrzymuje się nadal na rekordowo wysokim poziomie.

Za tą transformacją stoi przede wszystkim dopasowanie produktu do oczekiwań kapitału prywatnego, który obecnie w dużym stopniu napędza rozwój rynku. Parki handlowe oferują prostą, transparentną strukturę najmu, przewidywalne przepływy pieniężne oraz relatywnie niski próg wejścia. Realizacja projektu inwestycyjnego możliwa jest już przy zaangażowaniu około 10 mln zł.

Bezpieczny mechanizm i przewidywalny cash flow

Realna stopa zwrotu, gwarantowana wieloletnimi umowami, wynosi 7-8 proc. rocznie przed opodatkowaniem. A przy zaangażowaniu kapitału bankowego zwrot na gotówce rośnie do kilkunastu procent.

Stabilność dochodów wspiera coroczna indeksacja czynszów, oparta na wskaźnikach inflacyjnych (na poziomie ok. 3,5–4 proc.) oraz optymalizacja opłat serwisowych. Dodatkowo, przy właściwie dobranym tenant-mixie i dobrej kondycji obiektów istnieje potencjał wzrostu stawek czynszowych nawet o kilka euro za mkw.

Banki pozytywnie oceniają obecnie profil ryzyka tego segmentu. Kluczowe znaczenie mają wieloletnie umowy najmu, zazwyczaj denominowane w euro, zawierane z ogólnopolskimi i międzynarodowymi sieciami handlowymi. To właśnie pod ich potrzeby lokalizacyjne przede wszystkim projektowane są nowe parki, zarówno w średnich miastach, jak mniejszych ośrodkach miejskich.

Głód parków

W dużych miastach rynek powierzchni handlowych jest w znacznym stopniu nasycony. Nowe projekty koncentrują się teraz w miastach powiatowych i mniejszych ośrodkach, liczących ponad 15–20 tys. mieszkańców. Atrakcyjnością inwestycyjną odznaczają się przede wszystkim działki o powierzchni 1–2 ha, z dobrą ekspozycją oraz bezpośrednim dostępem do dróg krajowych lub wojewódzkich. Wyścig o takie grunty trwa, a konkurencja na rynku jest coraz bardziej zacięta.

Z drugiej strony poszukiwanie gruntów inwestycyjnych w niektórych lokalizacjach nie jest takie trudne, bo właściciele działek sami zgłaszają się do nas z ofertą. Często nie koniecznie planują je sprzedać, ale chcą na nich inwestować. Zadaniem naszej firmy jest wtedy analiza potencjału gruntu, a później zabezpieczenie finansowania, przeprowadzenie inwestycji oraz jej komercjalizacja, a także zarządzanie parkiem. Dzięki temu inwestorzy dostają bezobsługowy produkt finansowy o zadawalającym poziomie zwrotu.

Tak powstają parki, które często stanowią wyróżniające się i cieszące się uznaniem w okolicy obiekty, z których korzysta wielu lokalnych mieszkańców a właściciele są z nich dumni. Realizujemy też inwestycje, które prowadzimy na gruntach zabezpieczonych przez naszą firmę, jeśli inwestorzy dysponują tylko kapitałem. Model inwestycyjny jest elastyczny. Jednym z wyzwań pozostaje jednak rosnąca złożoność procedur administracyjnych, które wydłużają proces realizacji projektów.

Bezprecedensowy wkład polskiego kapitału w inwestycje

W efekcie ewolucji rynku handlowego w ostatnich latach parki funkcjonują dziś w Polsce jako przewidywalny, odporny na wahania koniunktury produkt inwestycyjny. W 2025 roku wartość inwestycji w nieruchomości komercyjne na sześciu głównych rynkach Europy Środkowo-Wschodniej osiągnęła 11,6 mld euro, z czego 4,5 mld euro wygenerowała Polska, a rodzimi inwestorzy odpowiadali za około 860 mln euro kapitału ulokowanego w sektorze nieruchomości komercyjnych.

Udział kapitału krajowego w całkowitym wolumenie inwestycyjnym w ubiegłym roku osiągnął rekordowe 20 proc., rosnąc o ponad połowę rok do roku. To wyraźny sygnał postępującej profesjonalizacji polskich podmiotów, które coraz sprawniej funkcjonują w warunkach niepewności rynkowej, stanowiącej często barierę dla inwestorów zagranicznych.

Parki handlowe odgrywają tu coraz większą rolę. Wzrost liczby finalizowanych akwizycji w tym segmencie w 2025 roku oraz portfelowa transakcja Vendo Parków potwierdzają rosnącą płynność i atrakcyjność tego typu aktywów. Parki przyciągają, zarówno wyspecjalizowane podmioty inwestycyjne, jak i zamożnych inwestorów prywatnych, którzy dotychczas nie lokowali kapitału w nieruchomościach, a dziś aktywnie poszukują takiej alokacji.

Jednocześnie brak w Polsce regulacji umożliwiających funkcjonowanie REIT-ów ogranicza skalę instytucjonalizacji krajowego kapitału. Wprowadzenie tego typu instrumentów mogłoby istotnie zwiększyć udział polskich inwestorów w dużych transakcjach.

Fundamenty inwestycji

W tym roku oczekiwane są kolejne transakcje portfelowe z udziałem parków handlowych oraz wejście na rynek nowych inwestorów. Z perspektywy inwestora Polska pozostaje rynkiem o solidnych fundamentach. Dynamiczny wzrost PKB, niskie bezrobocie, rosnące wynagrodzenia oraz umiarkowana inflacja wspierają konsumpcję prywatną. A wejście Polski do grona najbardziej rozwiniętych gospodarek świata jest dowodem na skuteczność transformacji rynku, jaka dokonała się na przestrzeni ostatniej dekady.

Polska gospodarka jest jedną z najszybciej rozwijających się w Unii Europejskiej. Prognozowany jest jej dalszy, szybki wzrost, któremu towarzyszyć będzie m.in. rosnąca sprzedaż detaliczna. Stawiają na to również firmy sieciowe, stąd na polskim rynku debiutuje co roku kilkadziesiąt nowych marek, które poszukują efektywnych kosztowo i dobrze zlokalizowanych powierzchni.

Mimo rekordowej, nowej podaży, obejmującej około 500 tys. mkw. oddanych do użytkowania w 2025 roku, rynek parków handlowych charakteryzuje się bardzo niskim poziomem dostępnej powierzchni. Wysoki stopień komercjalizacji potwierdza stabilność i efektywność modelu biznesowego tego formatu. Sektor jest obecnie w sprzyjającym momencie inwestycyjnym, oferując znaczący potencjał wzrostu.

Tendencje i perspektywy

Proces inwestycyjny w przypadku parków handlowych opiera się dziś na sprawdzonych, powtarzalnych schematach, zarówno w zakresie struktury powierzchni, jak i doboru najemców. Powierzchnia inicjowanych projektów zwiększa się. Powstają parki liczące od kilku do kilkudziesięciu tysięcy mkw. powierzchni, które funkcjonują już nie tylko jako miejscowe destynacje zakupowe, ale coraz częściej pełnią funkcję lokalnych centrów aktywności.

W parkach systematycznie rozbudowuje się oferta gastronomiczna i przybywa najemców modowych. Obok tradycyjnych operatorów spożywczych, przemysłowych i dyskontowych rozwija się oferta gastronomiczna oraz segment mody i usług. Pojawiają się restauracje, kawiarnie, kluby fitness, salony beauty, strefy rozrywki dla dzieci, placówki medyczne, a nawet showroomy samochodowe.

Parki handlowe stały się jednym z cenionych segmentów inwestycyjnych. Wysoka płynność transakcyjna, rosnący udział krajowego kapitału, solidne fundamenty makroekonomiczne oraz utrzymujący się popyt najemców tworzą dobre perspektywy dla dalszego rozwoju tego formatu. W najbliższych latach oczekiwać można stabilnej ekspansji segmentu.

mar 02 2026

Jak firmy deweloperskie wykorzystują rozwiązania...


Komentarze: 0

W jaki sposób sztuczna inteligencja wspiera działalność firm deweloperskich? Jak deweloperzy mieszkaniowi wykorzystują AI w zakresie strategicznym i operacyjnym? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.

Tomasz Kaleta, Dyrektor Zarządzający ds. Sprzedaży i Marketingu w Develii

Sztuczna inteligencja (AI) jest w coraz większym stopniu wykorzystywana przez firmy deweloperskie, jednak na obecnym etapie pozostaje przede wszystkim narzędziem wspierającym codzienną pracę, a nie rozwiązaniem rewolucjonizującym branżę.

Najszersze zastosowanie AI widać w obszarze marketingu i sprzedaży – przy tworzeniu wizualizacji i makiet 3D, materiałów promocyjnych, a także w pracy grafików i copywriterów. Z kolei w sprzedaży coraz częściej wykorzystywane są chatboty, które wspierają klientów na wczesnym etapie procesu zakupowego, odpowiadają na podstawowe pytania oraz pomagają aktywizować starsze bazy leadów.

Na etapie realizacji inwestycji sztuczna inteligencja wspiera monitorowanie budów, m.in. poprzez wykorzystanie dronów analizujących postęp prac i bezpieczeństwo, np. weryfikując czy pracownicy mają wymagane środki ochrony.

Coraz istotniejszą rolę AI odgrywa także w analizie danych – prognozowaniu popytu, optymalizacji oferty i cen oraz harmonogramów sprzedaży.

Wiele wskazuje na to, że najbliższe lata przyniosą znacznie głębszą integrację sztucznej inteligencji z kluczowymi procesami deweloperskimi, szczególnie tam, gdzie decydujące znaczenie ma skala, efektywność i szybkość podejmowania decyzji.

Grzegorz Smoliński, Członek Zarządu Dom Development

Polski rynek mieszkaniowy jest póki co pewnym wyzwaniem dla firm zajmujących się tworzeniem modeli AI. W tym momencie inwestujemy w systemy, które pozwalają nam, nie tylko automatyzować procesy, np. księgowe i finansowe, ale również zbierać mnóstwo informacji z zakresu np. działalności operacyjnej. To pozwoli nam w przyszłości łatwiej i szybciej wdrożyć rozwiązania z obszaru AI, dedykowane potrzebom naszej firmy, jak tylko się one pojawią.

Marek Thorz, PR Manager Atal

Narzędzia oparte o sztuczną inteligencję wciąż są udoskonalane i w przyszłości znajdą liczne zastosowania, które w tej chwili nie są jeszcze oczywiste czy popularne. Obecnie wykorzystujemy je głównie przy czynnościach analitycznych, projektowych lub związanych z przygotowaniem inwestycji oraz prowadzeniem budów. Są one również przydatne do analizy i automatyzacji niektórych procesów sprzedażowych oraz finansowych, np. profilowania klienta, badania konkurencji, prezentacji oferty czy stricte księgowej obsługi inwestycji. Choć tutaj raczej mowa o robotyzacji procesów, aniżeli zastępowaniu ich przez AI.

Klienci też coraz częściej wyszukują mieszkania i porównują oferty z pomocą narzędzi AI. Dokładny research z uwzględnieniem szczegółowych parametrów zajmuje chwilę i daje dobre wyniki, a jawność cen na stronach deweloperów ułatwia agregowanie ofert. Taki sposób rozpoznawania rynku przez klientów będzie coraz powszechniejszy. Może znacznie zmniejszyć rolę tradycyjnych wyszukiwarek, a jeszcze bardziej portali ofertowych, które eksponują tylko „opłacony” fragment rynku.

Działamy na rynku dóbr o wysokim pułapie cenowym i dość silnie uregulowanym. Tu wciąż liczą się wiedza, doświadczenie, a także biegła znajomość rynku i przepisów. W tym kontekście dalej będzie niezbędny nadzór człowieka nad procesem. Upowszechnianie się nowych technologii w oparciu o AI rodzi także nowe wyzwania etyczno-prawne, które nowoczesne organizacje muszą brać pod uwagę.

AI szybko nie zastąpi miękkich kompetencji, w tym predyspozycji osobowościowych. To kluczowe cechy, w oparciu o które budujemy nasze zespoły sprzedażowe. Firmy wykorzystujące AI czy automatyzujące w inny sposób swoje procesy zarządzania, stają się bardziej skuteczne, poprawiają konkurencyjność i stronę kosztową, co ma wpływ na osiągane przez nie wyniki.

Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland

Sztuczna inteligencja zyskuje na znaczeniu także w sektorze nieruchomości, zarówno w analizie danych, automatyzacji obsługi klienta, jak i personalizacji oferty. Stale przyglądamy się nowym rozwiązaniom, wdrażamy wybrane w wytypowanych obszarach i wykorzystujemy w codziennej pracy. Planujemy zwiększyć wykorzystanie AI, jednak jesteśmy pewni, że sztuczna inteligencja nie zastąpi naszych zespołów. Jednakże w obszarach, takich jak planowanie przestrzenne, analizy rynkowe, ocena efektywności energetycznej budynków czy optymalizacja zarządzania inwestycjami na etapie eksploatacji stanowi istotne wsparcie już dziś.

Joanna Chojecka, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu na Warszawę, Wrocław i Łódź w Grupie Robyg

W naszej ocenie sztuczna inteligencja będzie w tym roku odgrywać coraz większą rolę w funkcjonowaniu sektora nieruchomości mieszkaniowych, szczególnie w obszarach analitycznych, operacyjnych oraz obsługi klienta. AI przestaje być wyłącznie narzędziem eksperymentalnym, a coraz częściej staje się elementem realnie wspierającym procesy decyzyjne i efektywność działania firm deweloperskich.

W praktyce AI może przejmować lub wspierać zadania związane z analizą danych rynkowych, prognozowaniem popytu, optymalizacją cen oraz oceną opłacalności projektów. Algorytmy umożliwiają szybsze przetwarzanie dużych zbiorów danych, takich jak informacje o transakcjach, preferencjach klientów czy zmianach kosztów budowy, co pozwala lepiej dopasować ofertę do aktualnych warunków rynkowych. Istotnym obszarem jest również planowanie inwestycji i zarządzanie portfelem projektów, gdzie AI może wspierać symulacje scenariuszy i identyfikację ryzyka.

Coraz większe znaczenie ma także wykorzystanie AI w sprzedaży i obsłudze klienta. Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji umożliwiają automatyzację pierwszego kontaktu z klientem, personalizację oferty, analizę potrzeb kupujących oraz sprawniejsze prowadzenie komunikacji online. AI może również wspierać procesy posprzedażowe, takie jak obsługa zgłoszeń technicznych czy zarządzanie relacjami z klientami poprzez inteligentne systemy CRM.

Z perspektywy firmy deweloperskiej AI oferuje także nowe możliwości w zakresie zarządzania operacyjnego, m.in. automatyzację procesów administracyjnych, analizę harmonogramów budowy, kontrolę kosztów czy wsparcie w zarządzaniu łańcuchem dostaw. W dłuższym horyzoncie technologia ta może odegrać istotną rolę w obszarze zrównoważonego rozwoju, np. poprzez optymalizację zużycia energii w budynkach czy analizę danych środowiskowych.

Już dziś wykorzystujemy elementy automatyzacji i analityki danych, a w najbliższym czasie planuje stopniowe rozszerzanie zastosowania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Priorytetem jest wdrażanie AI w sposób wspierający pracowników, a nie zastępujący ich kompetencje, z naciskiem na poprawę jakości decyzji, efektywność procesów oraz lepsze doświadczenie klientów. AI traktowana jest jako narzędzie strategiczne, które w dynamicznym otoczeniu rynkowym może stać się jednym z kluczowych elementów przewagi konkurencyjnej.

Karolina Bronszewska, Dyrektor Marketingu i Innowacji Ronson Development

Wyraźnie widzimy, że wykorzystanie AI i nowoczesnych technologii w naszej branży z roku na rok nabiera tempa i staje się czymś zupełnie naturalnym. Już w ubiegłym roku postawiliśmy na rozwój cyfrowych narzędzi do obsługi klientów, uruchamiając platformę EBOK, która umożliwia zdalne załatwianie wielu spraw związanych z zakupem mieszkania i obsługą posprzedażową. To rozwiązanie znacząco uprościło kontakt z klientem, obieg dokumentów czy też zgłaszanie ewentualnych usterek oraz pozostałych spraw technicznych.

Rafał Konarski, Prezes Zarządu CK Development

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wspiera sektor nieruchomości, szczególnie w obszarach analizy danych, prognozowania popytu i optymalizacji polityki cenowej. To narzędzie, które pozwala szybciej reagować na zmiany rynkowe. Traktujemy AI jako wsparcie dla zespołów, a nie ich zastępstwo. Technologia pomaga w analizach i obsłudze procesów, ale kluczowe decyzje nadal opierają się na doświadczeniu i znajomości rynku.

Jednocześnie widzimy, że AI coraz silniej zaznacza swoją obecność w marketingu, szczególnie w komunikacji wizualnej i contentowej. W najbliższym czasie z pewnością zobaczymy więcej treści tworzonych z wykorzystaniem AI, zwłaszcza w mediach społecznościowych.

Andrzej Swoboda, Wiceprezes Zarządu, Grupa CTE

Sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać coraz większą rolę w branży i w 2026 roku jej znaczenie będzie rosło. AI może wspierać m.in. analizę rynku i zachowania klientów, prognozowanie popytu i optymalizację oferty oraz automatyzację części procesów sprzedażowych i marketingowych, jak również usprawniać zarządzanie projektami i kosztami.

W Grupie CTE traktujemy AI jako narzędzie wspierające decyzje, a nie zastępujące doświadczenie i wiedzę zespołu. Planujemy stopniowo wykorzystywać rozwiązania oparte na AI tam, gdzie realnie zwiększają efektywność, skracają czas reakcji i poprawiają jakość obsługi klienta.

Zuzanna Należyta, Dyrektor ds. Handlowych w Eco Classic

AI może być bardzo pomocnym narzędziem w przygotowaniu projektów czy materiałów do sprzedaży ale póki co nie zastąpi sprzedawcy czy elektryka na budowie. Na tym etapie rozwoju tej technologii jest to kolejne narzędzie ułatwiające pracę.

Witold Kikolski, Członek Zarządu MS Waryński Development S.A.

Sztuczna inteligencja w 2026 roku będzie odgrywać coraz większą rolę w funkcjonowaniu sektora deweloperskiego, szczególnie w obszarze analizy danych, planowania sprzedaży oraz zarządzania projektami. Rozwiązania oparte na AI umożliwiają dokładniejsze prognozowanie popytu, wspierają optymalizację polityki cenowej, a także poprawiają kontrolę kosztów i harmonogramów realizacji inwestycji, oferując jednocześnie nowe możliwości w obszarze marketingu i analizy zachowań klientów. Postrzegamy AI jako jeden z kluczowych kierunków rozwoju i planujemy jej stopniowe wdrażanie jako narzędzia wspierającego decyzje operacyjne i sprzedażowe, zwiększającego efektywność procesów oraz konkurencyjność spółki w długim horyzoncie.

Damian Tomasik, Prezes Zarządu Alter Investment S.A.

AI w 2026 roku będzie bardziej praktyczna niż marketingowa. Największa wartość jest tam, gdzie dziś tracimy czas, jak analiza dokumentów, porównywanie zapisów umownych, wstępne wykrywanie ryzyka prawnego i planistycznego, research danych rynkowych oraz szybkie budowanie scenariuszy finansowych.

Traktujemy AI jako narzędzie do podniesienia jakości i szybkości decyzji, a nie jako zastępstwo odpowiedzialności. AI może przejąć pracę powtarzalną i „papierową”, ale kluczowe decyzje nadal wymagają doświadczenia i kontekstu. Niemniej, firmy, które wdrożą AI mądrze, obniżą koszt jednostkowy przygotowania projektu i przyspieszą działanie.

Marcin Michalec, Dyrektor Zarządzający, Okam Capital

Sztuczna inteligencja coraz pewniej wkracza do branży deweloperskiej, choć jej zastosowanie na razie pozostaje raczej ewolucyjne niż rewolucyjne. W 2026 roku spodziewamy się dalszego wzrostu wykorzystania AI w wielu obszarach działalności deweloperskiej.

Wiele firm deweloperskich już teraz korzysta z narzędzi wspieranych przez AI w kilku kluczowych obszarach. Po pierwsze, w działaniach marketingowych – wykorzystując AI do tworzenia atrakcyjnych wizualizacji, generowania opisów mieszkań, optymalizacji kampanii reklamowych oraz personalizacji komunikacji z klientami, tam gdzie procesy można zautomatyzować. Obszar związany z budowaniem relacji i przywiązania klienta do danego brandu będzie nadal wymagał zaangażowania i udziału człowieka.

Po drugie, AI wspiera w analizie danych rynkowych. Algorytmy pomagają w szybszej analizie trendów cenowych, popytu oraz preferencji klientów, co pozwala podejmować bardziej trafne decyzje odnośnie lokalizacji przyszłych inwestycji czy strategii cenowych. Choć ostateczne decyzje zawsze podejmują ludzie, AI dostarcza wartościowych wskazówek opartych na analizie setek zmiennych rynkowych.

W zakresie obsługi klienta rozwiązania AI mogą usprawnić wstępny kontakt z zainteresowanymi – chatboty odpowiadające na podstawowe pytania, systemy rekomendacyjne sugerujące mieszkania dopasowane do indywidualnych potrzeb czy automatyczne narzędzia do umówienia wizyty w biurze sprzedaży.

Warto jednak pamiętać, że AI ma swoje ograniczenia. Najlepiej sprawdza się w pracy na danych historycznych, znacznie gorzej w prognozowaniu przyszłych trendów na zmiennym rynku nieruchomości, który jest silnie uzależniony od czynników gospodarczych, politycznych i regulacyjnych. Dlatego traktujemy AI jako narzędzie wspierające, a nie zastępujące człowieka. Szczególnie w relacjach z klientami, gdzie kluczowa jest empatia, zrozumienie indywidualnych potrzeb i umiejętność budowania zaufania, rola człowieka pozostanie niezastąpiona.