Kategoria

Nieruchomości


mar 24 2026

Jak jawność cen transakcyjnych wpływa...


Komentarze: 0

Czy ogólny dostęp do Rejestru Cen Nieruchomości, pokazującego rzeczywiste stawki transakcyjne przy zakupie nowych mieszkań wpływa na politykę kształtowania cen przez firmy? Czy nabywcy mieszkań deweloperskich zainteresowani są kontrolą stawek transakcyjnych? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl

Tomasz Kaleta, Dyrektor Zarządzający ds. Sprzedaży i Marketingu w Develii

Wprowadzenie bezpłatnego dostępu do Rejestru Cen Nieruchomości to krok w stronę większej transparentności rynku, jednak na razie jego możliwości interpretacyjne są ograniczone. System nie obejmuje jeszcze kompletnych danych, a ich zakres i dostępność różnią się w zależności od lokalizacji. Dodatkowo w rejestrze publikowane są ceny z aktów notarialnych. W przypadku rynku pierwotnego oznacza to transakcje finalizowane często rok lub dwa lata po podpisaniu umowy deweloperskiej, dlatego prezentowane dane nie zawsze odzwierciedlają aktualną sytuację cenową na rynku.

Z perspektywy klientów większe znaczenie mają dziś bieżące informacje dotyczące konkretnych inwestycji – przede wszystkim jawne ceny mieszkań, dostępność lokali czy tempo sprzedaży, które pozwalają realnie ocenić atrakcyjność oferty.

Agnieszka Majkusiak, Dyrektor Generalna ds. Sprzedaży i Marketingu Atal

Ceny mieszkań deweloperskich kształtują obiektywne czynniki, w tym głównie koszty zakupu działki i wytworzenia, nie zaś taki czy inny dostęp do informacji o ofercie i historycznych transakcjach. Kluczową kwestią jest również standard inwestycji.

Od dawna w sposób przejrzysty prezentujemy ofertę i ceny mieszkań, zanim zobligowały nas do tego przepisy. Zmiana ta nie ma więc dla nas większego znaczenia, a jedynie sprawia, że klient ma jeszcze łatwiejszy przegląd rynku, co jest dobrym standardem.

W ramach obecnego stanu raportowania RCN wiele istotnych parametrów nabytej nieruchomości nie będzie widocznych. To może prowadzić do błędnych wniosków. Dwa mieszkania na tym samym osiedlu, jedno zakupione z dwoma miejscami parkingowymi i komórką lokatorską, a drugie bez przynależności, zupełnie inaczej prezentują się cenowo w przeliczeniu na metr kw. Liczą się też indywidualne cechy mieszkań, takie jak ekspozycja względem strona świata, kondygnacja, widok oraz zastosowane w budynku rozwiązania techniczne.

Kolejna sprawa to opóźnienie wynikające z tego, że wiele zakupów sprzed roku czy nawet dwóch lat nie widnieje jeszcze w rejestrach, gdyż dopiero przenoszone są lub będą tytuły własności tych mieszkań.

Podobnie jak to miało miejsce przy wdrożeniu jawności cen ofertowych w ub. roku, tak i teraz nic nie wskazuje, aby nowe przepisy o RCN miały wpłynąć istotnie na strategię cenową deweloperów. Jest bowiem wiele ważniejszych zmiennych decydujących o koniunkturze, polityce cenowej firm i ogólnie pojętym układzie popytu i podaży na rynku. Regulacja jest nowa, więc trudno ocenić, na ile danymi transakcyjnymi posługują się klienci przystępujący do zakupu mieszkań na rynku pierwotnym.

Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland

Większa transparentność rynku nieruchomości to naturalny kierunek jego rozwoju. Dostęp do rzeczywistych cen transakcyjnych może pomóc klientom lepiej zrozumieć mechanizm kształtowania cen oraz podejmować bardziej świadome decyzje zakupowe. Z punktu widzenia dewelopera uważam, że polityka cenowa zawsze opiera się na wielu czynnikach, jak lokalizacja, standard, koszty realizacji czy popyt.

Publiczny dostęp do danych transakcyjnych może być jednym z dodatkowych punktów odniesienia, jednak nie zmienia faktu, że każda inwestycja ma swoją specyfikę i unikalną wartość. Widzimy jednak, że klienci są coraz bardziej świadomi i przed podjęciem decyzji o zakupie częściej analizują dane rynkowe. Uważam, że to pozytywny trend, który sprzyja większej transparentności i profesjonalizacji rynku.

Renata Mc Cabe - Kudla, Country Manager w Grupo Lar Polska

Rejestr Cen Nieruchomości jest bardzo ciekawym narzędziem, jednak pokazuje jedynie ceny mieszkań, nie ma żadnej informacji na temat jakości mieszkania. Zatem nie ma informacji o rozkładzie mieszkania, standardzie. Pomaga mieć rozeznanie na temat średnich cen w danej lokalizacji. Nie ma wpływu na politykę kształtowania cen przez naszą firmę. Kształtujemy ceny na podstawie kosztów ziemi, kosztów budowy, kosztów towarzyszących oraz patrzymy indywidualnie na każde mieszkanie czy miejsce postojowe. Nie wiem, czy klienci są zainteresowani kontrolą stawek transakcyjnych, ale nie wydaje mi się, by Rejestr miał wpływ na to, jakie będą ceny na rynku – one jednak zależą od kosztów.

Joanna Chojecka, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu na Warszawę, Wrocław i Łódź w Grupie Robyg

Uruchomienie bezpłatnego Rejestr Cen Nieruchomości to krok w stronę większej transparentności rynku. Z naszej perspektywy nie oznacza to jednak rewolucji w polityce cenowej. Ceny mieszkań ustalamy w oparciu o bardzo szczegółowe analizy rynku – realne transakcje, poziom popytu, konkurencyjną ofertę, koszty realizacji inwestycji oraz tempo sprzedaży. Publiczny dostęp do danych transakcyjnych może ten proces jedynie uporządkować i ujednolicić po stronie wszystkich uczestników rynku.

Z pewnością większa transparentność wpłynie na oczekiwania klientów. Obserwujemy, że nabywcy są lepiej przygotowani do rozmów, analizują ceny ofertowe i porównują inwestycje w danej lokalizacji. Dostęp do rzeczywistych cen transakcyjnych może wzmocnić tę tendencję. Jednocześnie warto podkreślić, że cena to tylko jeden z elementów decyzji zakupowej. Klienci biorą pod uwagę także standard inwestycji, lokalizację, jakość części wspólnych czy reputację dewelopera. Dlatego transparentność danych postrzegamy raczej jako element profesjonalizacji rynku niż czynnik, który miałby istotnie ograniczyć możliwość elastycznego kształtowania polityki sprzedażowej.

Kamil Rutkowski, Prezes Zarządu Rutkowski Group

Z naszej perspektywy udostępnienie danych o rzeczywistych cenach sprzedaży nie wpłynęło istotnie na politykę kształtowania cen ani na dynamikę sprzedaży. Od początku prowadzimy ją w oparciu o realne koszty realizacji inwestycji, analizę lokalnego rynku oraz wartość, jaką oferuje dana nieruchomość. Jawność cen nie zmieniła tych fundamentów.
Nie obserwujemy również, aby dostęp do rejestru powodował utrudnienia w rozmowach z klientami. Oczywiście część osób analizuje dane transakcyjne i porównuje oferty, co jest naturalne w przypadku tak poważnej decyzji finansowej. Jednak w praktyce klienci zwracają uwagę nie tylko na samą cenę za metr kwadratowy, ale na całokształt inwestycji – jakość wykonania, wiarygodność dewelopera, otoczenie oraz potencjał danej lokalizacji.

Witold Kikolski, Członek Zarządu MS Waryński Development S.A.

Powszechny dostęp do danych o cenach transakcyjnych niewątpliwie zwiększa transparentność rynku, jednak nie wpływa zasadniczo na naszą strategię cenową. Od lat kształtujemy ceny w oparciu o rzeczywiste koszty realizacji inwestycji, analizę relacji popytu i podaży oraz konkurencyjność oferty w danej lokalizacji. Jawność danych stanowi więc raczej wzmocnienie istniejących mechanizmów rynkowych niż czynnik zmieniający nasze podejście.

Zauważamy rosnące zainteresowanie klientów danymi transakcyjnymi, dlatego jeszcze większego znaczenia nabiera przejrzystość i uzasadnienie poziomu ceny. W dłuższej perspektywie większa transparentność sprzyja profesjonalizacji rynku, ogranicza spekulacyjne oczekiwania i wspiera racjonalne decyzje zakupowe.

Monika Kudełko, Dyrektor ds. Strategii i Komunikacji Marketingowej w Activ Investment

Wprowadzenie Rejestru Cen Nieruchomości nie wywiera żadnego wpływu na naszą politykę cenową. Od blisko 30 lat fundamentem naszej działalności jest uczciwa wycena, oparta na realnej wartości inwestycji, a nie na doraźnych wahaniach czy rynkowych spekulacjach. Nasi klienci są świadomi i oczekują przejrzystości, co w pełni popieramy. Rejestr jedynie utwierdza ich w przekonaniu, że nasze stawki są adekwatne do jakości, którą dostarczamy. Dla nas transparentność to standard, dlatego ujawnienie cen jedynie uwiarygadnia naszą strategię, potwierdzając że nasi nabywcy inwestują w rzetelną wartość od ponad 30 lat.

Damian Tomasik, Prezes Alter Investment

Nie sądzę, aby wprowadzenie Rejestru Cen Nieruchomości w sposób znaczący wpłynęło na politykę cenową firm czy na sam rynek. Rynek nieruchomości, jak każdy inny w długim okresie reguluje się przede wszystkim poprzez prawa popytu i podaży, a nie poprzez dostęp do rejestrów cen.

Oczywiście większa transparentność danych może być pomocna dla części kupujących czy inwestorów, jednak w praktyce profesjonaliści działający na rynku i tak od lat analizują realne ceny transakcyjne.

Z perspektywy rynku znacznie większym wyzwaniem niż brak takich danych jest niestabilność prawa oraz niejednolite interpretacje przepisów. To właśnie zmienność regulacji, która towarzyszy inwestycjom przez kilka lat ich przygotowania, w dużej mierze wpływa na ryzyko realizacji projektów, a w konsekwencji również na ceny nieruchomości.

Andrzej Gutowski, Dyrektor Sprzedaży Ronson Development

Ceny mieszkań były już widoczne dla klientów, którzy porównywali bezpośrednio oferty w podobnych lokalizacjach czy dzielnicach, na mocy nowo ustanowionego prawa. Jeśli chodzi o kontrolę stawek transakcyjnych przez potencjalnych nabywców, to raczej nie widzimy dużego zainteresowania. Rejestr Cen Nieruchomości zawiera tak ogromną ilość danych, że trudno wyciągnąć z nich wnioski bez bardzo wnikliwej analizy. Są natomiast firmy, które będą tworzyć raporty ułatwiające korzystanie z tych informacji dla osób fizycznych.

Jesteśmy zwolennikami otwartej komunikacji sprzedażowej, więc uważamy ten ruch za krok w dobrą stronę. Prawdopodobnie indywidualny klient nie skorzysta bezpośrednio z samego rejestru, ale jeśli w przyszłości pozwoli to lepiej informować rynek i wspierać decyzje nabywców, to jest to jak najbardziej pozytywne.

Anita Makowska, Starszy Analityk Biznesu w Archicom

Upublicznienie danych z Rejestru Cen Nieruchomości to ważny krok w kierunku większej transparentności rynku. Dostęp do rzeczywistych cen transakcyjnych sprzyja bardziej merytorycznej rozmowie między deweloperem a klientem i pozwala ograniczyć funkcjonujące dotąd na rynku mity dotyczące poziomu cen. Z naszej perspektywy to narzędzie, które porządkuje dyskusję o wartości nieruchomości, ponieważ obie strony mogą odwoływać się do realnych danych rynkowych. Nie zakładamy jednak, aby wprowadzenie RCN w sposób bezpośredni zmieniło naszą politykę cenową.

Wycena mieszkań w projektach deweloperskich opiera się przede wszystkim na twardych czynnikach kosztowych, takich jak ceny gruntów, koszty wykonawstwa i materiałów, wymogi regulacyjne czy koszty operacyjne realizacji inwestycji. Dane z rejestru mogą stanowić dodatkowe źródło informacji o rynku, ale nie zastąpią analitycznych modeli wyceny, którymi posługują się duże firmy deweloperskie. Z naszych obserwacji wynika natomiast, że klienci coraz częściej interesują się danymi rynkowymi i porównują oferty w oparciu o dostępne informacje. W praktyce oznacza to bardziej świadome decyzje zakupowe i większe znaczenie transparentnej komunikacji. Dlatego w procesie sprzedaży stawiamy na rolę doradców, którzy wspierają klientów w interpretacji danych rynkowych i pomagają ocenić realną wartość konkretnej nieruchomości w danej lokalizacji. W tym sensie dostęp do RCN może pozytywnie wpłynąć na poziom zaufania na rynku, ponieważ zwiększa przejrzystość procesu zakupu mieszkań.

Andrzej Swoboda, Wiceprezes Zarządu, Grupa CTE

Udostępnienie bezpłatnego Rejestru Cen Nieruchomości zwiększa transparentność rynku, ale w praktyce trudno oczekiwać, aby miało to istotny wpływ na sposób kształtowania cen przez profesjonalnych deweloperów. W przypadku nowych mieszkań ceny od początku są publiczne i dostępne dla klientów w materiałach sprzedażowych, więc rynek pierwotny już dziś funkcjonuje w dość przejrzystych warunkach.

W naszej ocenie rejestr może być przede wszystkim ciekawym źródłem wiedzy o rynku, zwłaszcza dla osób analizujących transakcje na rynku wtórnym. Natomiast w przypadku rynku deweloperskiego ceny wynikają głównie z kosztów realizacji inwestycji, cen gruntów, kosztów finansowania oraz sytuacji popytowo-podażowej, a nie z ograniczonego dostępu do danych. Warto też podkreślić, że rzetelne firmy deweloperskie nie stosują „sztuczek” z cenami. Klienci otrzymują jasną informację o cenie mieszkania i wszystkich kosztach zakupu. Dlatego większa dostępność danych transakcyjnych nie zmienia zasad prowadzenia polityki cenowej, a raczej potwierdza to, co rynek i tak już widzi w ofertach.

Jeśli chodzi o klientów, część z nich rzeczywiście interesuje się danymi rynkowymi, ale w praktyce przy podejmowaniu decyzji zakupowej dużo większe znaczenie mają lokalizacja, standard inwestycji, układ mieszkania czy całkowity koszt finansowania, a nie szczegółowa analiza statystyk transakcyjnych.

Marcin Michalec, Dyrektor Zarządzający, Okam Capital

Uruchomienie bezpłatnego Portalu DOM i Rejestru Cen Nieruchomości to krok w stronę pełnej transparentności rynku, od lat postulowany przez analityków. Z naszego doświadczenia wynika, że kupujący chętnie korzystają z informacji o realnych cenach transakcyjnych, aby lepiej oszacować wartość rynkową i zyskać argumenty negocjacyjne. Dla firmy nie oznacza to jednak rewolucji w polityce cenowej. Nasze ceny od zawsze odzwierciedlają realne koszty budowy, zakupu gruntów i wysoki standard naszych produktów. Transparentność działa na naszą korzyść, ponieważ obiektywne dane rynkowe udowadniają, że wycena naszych projektów jest adekwatna do ich jakości i lokalizacji.

mar 20 2026

Walter Herz rozwija dział Tenant Representation...


Komentarze: 0

Walter Herz konsekwentnie wzmacnia swoje kompetencje doradcze, rozwijając dział Tenant Representation w warszawskim i krakowskim oddziale firmy.

Do zespołu Walter Herz dołączyli doświadczeni menedżerowie w zakresie pozyskiwania i budowania relacji z klientami - Piotr Podgórski oraz Wojciech Żurowski, obejmując stanowiska Business Development Managerów. Wzmocnienie struktur stanowi odpowiedź na rosnące potrzeby firm, poszukujących nowoczesnych, efektywnych rozwiązań biurowych oraz wsparcia w optymalizacji środowiska pracy.

Magdalena Zagrodnik, Partner i Board Member w Walter Herz, podkreśla, że rozbudowa zespołu stanowi istotny element strategii dalszego rozwoju organizacji. Jak zaznacza, jest to konsekwentna realizacja misji firmy, opartej na rzeczywistej trosce oraz długofalowym wsparciu klientów. – Jestem przekonana, że kompetencje i doświadczenie nowych menedżerów przełożą się bezpośrednio na dalsze podnoszenie standardów obsługi oraz poszerzanie możliwości dostarczania klientom wymiernej wartości biznesowej – przyznaje.

Piotr Podgórski, który zasilił krakowski oddział firmy, odpowiada za obsługę klientów w zakresie wynajmu powierzchni komercyjnych na terenie południowej i zachodniej Polski. Jego działania koncentrują się przede wszystkim na rynkach Krakowa, Wrocławia i Katowic.

Piotr posiada wieloletnie doświadczenie w sprzedaży B2B oraz budowaniu relacji z klientami biznesowymi, zdobyte m.in. w sektorze benefitów pracowniczych i usług facility management. Dzięki temu dysponuje gruntowną wiedzą na temat wyzwań, z jakimi mierzą się dziś organizacje w kontekście funkcjonowania nowoczesnych miejsc pracy.

W nowej roli Piotr Podgórski odpowiada za rozwój relacji z klientami oraz realizację projektów najmu powierzchni biurowych. Jak sam podkreśla, kluczowe znaczenie w doradztwie ma partnerskie podejście, oparte na zaufaniu i dogłębnym zrozumieniu indywidualnych potrzeb klientów. – Skuteczne doradztwo wymaga wypracowania rozwiązań dopasowanych do specyfiki organizacji, co pozwala najemcom podejmować racjonalne decyzje, dotyczące efektywnego wykorzystania przestrzeni biurowej. – Nowa funkcja stanowi dla mnie naturalny etap rozwoju zawodowego oraz możliwość wykorzystania dotychczasowego doświadczenia w praktyce – informuje Piotr Podgórski, Business Development Manager w Walter Herz.

Wojciech Żurowski dołączył natomiast do warszawskiego oddziału firmy. Odpowiedzialny jest za rozwój projektów najmu powierzchni biurowych w północnej i wschodniej Polsce. W zakresie obowiązków Wojciecha i Piotra jest także kooperacja z partnerami i podwykonawcami oraz współpraca przy rozwoju autorskiego projektu edukacyjnego Walter Herz dla najemców biurowych - Akademii Najemcy. Są to spotkania w mniejszych grupach, duże konferencje, warsztaty, cykle poradników, wspierających społeczność Office i HR Managerów.

Wojciech posiada kilkunastoletnie doświadczenie w sprzedaży i budowaniu relacji biznesowych oraz realizacji fit-out-ów biurowych, które zdobywał w firmach zajmujących się rozwojem biznesu, outsourcingiem, HR i działających w sektorze budowlanym.

W swojej pracy koncentruje się na budowie i umacnianiu relacji z klientami. Szczególną wagę przykłada do dialogu i wymiany perspektyw, które – jak zaznacza – stanowią fundament skutecznej współpracy oraz długofalowych relacji biznesowych. Skupia się także na identyfikacji możliwości optymalizacji powierzchni komercyjnych pod względem wykorzystania oraz efektywności kosztowej.

Rozszerzenie zespołu Tenant Representation wpisuje się w realizację długofalowych zamierzeń Walter Herz, zakładających dalszy rozwój usług doradczych oraz wzmacnianie pozycji firmy jako partnera wspierającego klientów w podejmowaniu kluczowych decyzji dotyczących przestrzeni biurowych i środowiska pracy.

mar 17 2026

Jak deweloperzy zachęcają do zakupu mieszkań....


Komentarze: 0

Zakończenie dużej fali inwestycji mieszkaniowych sprawiło, że na rynku mamy spory wybór nowych mieszkań. Jak deweloperzy zachęcają do ich zakupu? Jakie bonusy oferują? W których projektach? Czym wyróżnia się oferta firm na rynku? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.

Tomasz Kaleta, Dyrektor Zarządzający ds. Sprzedaży i Marketingu w Develii

W największych miastach, szczególnie w przypadku dobrze zaprojektowanych inwestycji w dogodnych lokalizacjach, popyt pozostaje stabilny. Na części rynków widoczna jest okresowa nadpodaż, co może wydłużać proces sprzedaży i skłaniać nabywców do bardziej selektywnego podejścia. Obserwujemy, że klienci podejmują dziś decyzje zakupowe w sposób bardziej analityczny. Poza ceną istotne są dla nich jakość projektu, funkcjonalność mieszkań, standard części wspólnych oraz wiarygodność firmy deweloperskiej.

Tym, co wyróżnia naszą firmę jest m.in. skala działalności, doświadczenie oraz konsekwentne budowanie jakości produktu. Od ponad 20 lat realizujemy projekty mieszkaniowe w największych polskich miastach, koncentrując się na doświadczeniu mieszkańców, komforcie codziennego życia i bezpieczeństwie zakupu. Wysoki poziom zaufania do naszej marki potwierdza fakt, że co trzeci lokal nabywany jest przez klienta powracającego lub z polecenia.

W wybranych inwestycjach oferujemy rabaty cenowe. Organizujemy także cykliczne dni otwarte, podczas których klienci mogą skorzystać z bezpłatnych konsultacji z ekspertami i specjalnych warunków zakupu. Ostatnia ogólnopolska akcja promocyjna objęła siedem miast i blisko 650 mieszkań, z rabatami sięgającymi nawet 150 tys. zł.

Agnieszka Majkusiak, Dyrektor Generalna ds. Sprzedaży i Marketingu Atal

Dysponujemy dużą i zróżnicowaną ofertą mieszkań, którą cechuje korzystny stosunek jakości do cen. Szeroki jest także zakres metraży i układów funkcjonalnych. Większy wybór to większe prawdopodobieństwo, że klient łatwiej znajdzie w ofercie mieszkanie dopasowane do swoich potrzeb.

W tej chwili, gdy na rynku dostępnych jest wiele ukończonych inwestycji, klienci jeszcze świadomiej podejmują decyzje zakupowe, chętnie porównując gotowe realizacje. Upatrujemy w tym naszej przewagi, gdyż projekty firmy są dopracowane jakościowo i aranżacyjnie, również jeśli chodzi o powierzchnie wspólne oraz tereny zewnętrzne, w tym zieleń.

Pobudzeniu sprzedaży pomagają także stosowane przez nas obniżki, co jest zrozumiałą taktyką w czasie spowolnienia. Klientom, oprócz atrakcyjnych rabatów cenowych, oferujemy harmonogramy płatności dostosowane do ich potrzeb, a okresowo także bardzo atrakcyjną cenowo usługę wykończenia mieszkań “pod klucz”. Wsparciem jest też program poleceń, premiujący zarówno polecającego jak i nabywcę oraz dodatkowe bony naszych partnerów, dające realne oszczędności rzędu nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland

Większa podaż mieszkań na rynku naturalnie zwiększa konkurencję między deweloperami, dlatego coraz większe znaczenie ma jakość projektu, lokalizacja oraz standard realizacji inwestycji. W naszej strategii koncentrujemy się przede wszystkim na tworzeniu projektów, które oferują wartość długoterminową, zarówno dla osób kupujących mieszkanie na własne potrzeby, jak i dla inwestorów.

Realizujemy inwestycje w największych miastach Polski, takich jak Warszawa, Poznań czy Gdańsk, w dobrze skomunikowanych lokalizacjach, z dużą dbałością o architekturę oraz przestrzeń wspólną. Stawiamy również na rozwiązania zgodne z ideą zrównoważonego rozwoju. Dla klientów istotna jest również transparentność oferty, wysoka jakość wykonania oraz reputacja dewelopera. To właśnie te elementy, obok atrakcyjnej lokalizacji, w największym stopniu wyróżniają naszą ofertę na rynku.

Renata Mc Cabe - Kudla, Country Manager w Grupo Lar Polska

Podaż mieszkań w Warszawie jest ograniczona. W niektórych miastach w Polsce jest nierównowaga pomiędzy popytem i podażą, jednak nie w Warszawie. Zatem nie stosujemy specjalnych zachęt przy sprzedaży mieszkań.

Wybudowaliśmy w Warszawie około 3 000 mieszkań, jesteśmy obecni na tym rynku od 20 lat. Realizujemy budynki przemyślane architektonicznie, z dobrymi rozkładami mieszkań i w dobrej jakości. To nas wyróżnia.

Witold Kikolski, Członek Zarządu MS Waryński Development S.A.

W sytuacji zwiększonej podaży mieszkań kluczowe znaczenie ma elastyczność oraz precyzyjne dopasowanie oferty do aktualnych oczekiwań rynku. Oferujemy zróżnicowane harmonogramy płatności, okresowe akcje promocyjne dla wybranych lokali oraz kompleksowe wsparcie klientów w procesie uzyskania finansowania, co realnie ułatwia podjęcie decyzji zakupowej.

Naszą ofertę wyróżniają przede wszystkim atrakcyjne, dobrze skomunikowane lokalizacje oraz funkcjonalne projekty mieszkań. Szczególną uwagę przykładamy do optymalizacji metraży – koncentrujemy się na lokalach dwu i trzypokojowych o kompaktowych, efektywnych układach, które odpowiadają obecnej strukturze popytu. Równie istotny jest dla nas standard realizacji: wysoka jakość części wspólnych, przemyślane zagospodarowanie terenu oraz dbałość o estetykę i funkcjonalność całych osiedli.

W obecnych warunkach rynkowych przewagą konkurencyjną pozostaje również stabilność finansowa spółki oraz terminowość realizacji inwestycji, co buduje zaufanie klientów i wzmacnia bezpieczeństwo transakcji.

Monika Kudełko, Dyrektor ds. Strategii i Komunikacji Marketingowej w Activ Investment

W odpowiedzi na nasycenie rynku naszą strategię opieramy przede wszystkim na doświadczeniu, transparentności i przede wszystkim realnej wycenie, unikając sztucznego zawyżania cen ofertowych. Kluczowym elementem przyciągającym klientów jest elastyczność finansowa, czego dowodem jest atrakcyjny harmonogram płatności 20/80 w naszych projektach: Kameralnym Ruczaju w Krakowie oraz Kopalnianej 7 w Katowicach.

Jesteśmy partnerem otwartym na dialog, dlatego dopuszczamy indywidualne negocjacje, a dodatkowo wspieramy klientów w procesie wykańczania wnętrz poprzez zniżki sięgające 15 proc. w największych sieciach budowlanych. Nadchodząca wiosna i lato będą dla nas czasem budowania bezpośrednich relacji podczas Dni Otwartych, gdzie zaprezentujemy dedykowane pakiety korzyści dla zdecydowanych nabywców.

Tym, co bezsprzecznie wyróżnia nas na tle konkurencji, jest selektywne podejście do gruntów i wybór najlepszych lokalizacji. W Krakowie koncentrujemy się na rekreacyjnym potencjale Zalewu Bagry i wygodzie życia na Ruczaju, natomiast w Katowicach oferujemy unikalne projekty przy Parku Boguckim oraz inwestycję Nova Mikołowska - City Garden. Ta ostatnia inwestycja , dzięki swojej lokalizacji przy zielonym skwerze w samym sercu miasta, stanowi rzadki przykład harmonii między tkanką miejską a naturą. Wierzymy, że w dobie szerokiej podaży to właśnie jakość adresu i bezpieczeństwo modelu finansowego są najsilniejszymi argumentami sprzedażowymi.

Kamil Rutkowski, Prezes Zarządu Rutkowski Group

Rzeczywiście, wzrost podaży mieszkań powoduje, że rynek stał się bardziej konkurencyjny, a klienci mają dziś większy wybór i więcej czasu na podjęcie decyzji. Z naszej strony oferujemy gwarancję stałej ceny po podpisaniu umowy rezerwacyjnej, co daje klientowi poczucie bezpieczeństwa i eliminuje ryzyko nieoczekiwanych zmian kosztów na etapie podejmowania decyzji kredytowej. Ponadto, proponujemy elastyczne harmonogramy płatności, dostosowane do indywidualnej sytuacji nabywcy, a w uzasadnionych przypadkach prowadzimy również negocjacje cenowe.

Jednocześnie nasza przewaga nie opiera się wyłącznie na warunkach finansowych. Realizujemy mieszkania o podwyższonym standardzie, z dbałością o detale i funkcjonalne układy. Inwestycje wyróżniają się nowoczesną, ponadczasową architekturą oraz dopracowanym designem części wspólnych i otoczenia. Stawiamy na projekty, które nie tylko dobrze wyglądają w momencie oddania do użytkowania, ale zachowują swoją wartość w dłuższej perspektywie.

Istotnym atutem jest także nasza silna pozycja na rynku deweloperskim i wiarygodność marki, budowana konsekwentnie przez lata. Klienci zwracają dziś dużą uwagę na bezpieczeństwo transakcji i doświadczenie inwestora.

Nie bez znaczenia pozostają lokalizacje, realizujemy projekty w atrakcyjnych miejscach, często w bezpośrednim sąsiedztwie jezior, terenów zielonych i infrastruktury rekreacyjnej. To element, który szczególnie w przypadku inwestycji na Mazurach stanowi dużą wartość i odpowiada na potrzeby osób poszukujących, zarówno miejsca do życia, jak i nieruchomości o potencjale inwestycyjnym.

Agnieszka Gajdzik-Wilgos, Manager ds. Sprzedaży Ronson Development

Kluczowe znaczenie ma dziś elastyczne podejście do potrzeb klientów i wsparcie w procesie sprzedażowym. Nasze działania odpowiadają na aktualne oczekiwania rynku, ale nie opieramy się wyłącznie na promocjach cenowych.

Wśród najczęściej wybieranych przez klientów benefitów znajdują się m.in. czasowe rabaty cenowe, jak również możliwość skorzystania z dobrych warunków cenowych przed planowanymi podwyżkami (sygnalizowane podwyżki do bazy wewnętrznej klientów), pakiety wykończeniowe w atrakcyjnych cenach, możliwość elastycznego harmonogramu płatności czy wsparcie w uzyskaniu finansowania.

W wybranych projektach przygotowujemy także gotowe mieszkania „pod klucz”, co pozwala klientom szybciej podjąć decyzje zakupowe. W każdym z naszych biur mogą liczyć na profesjonalną rozmowę z architektem i opiekunem projektu wykończenia, co nasi klienci bardzo sobie cenią.

Dodatkowym atutem jest indywidualne podejście do klienta oraz transparentny proces sprzedaży, od pierwszego kontaktu po przekazanie kluczy. W obecnych warunkach rynkowych klienci szukają nie tylko dobrej ceny, ale przede wszystkim bezpieczeństwa zakupu i pewności, że inwestują w sprawdzoną markę.

Andrzej Swoboda, Wiceprezes Zarządu, Grupa CTE

Zakończenie dużej liczby inwestycji w ostatnich miesiącach rzeczywiście zwiększyło dostępność mieszkań na rynku, co oznacza większą konkurencję między deweloperami. W takiej sytuacji kluczowe staje się nie tylko samo mieszkanie, ale także warunki zakupu i jakość całej oferty.

Coraz częściej stosujemy rozwiązania, które ułatwiają klientom podjęcie decyzji finansowej, m.in. elastyczne harmonogramy płatności, czasowe promocje cenowe czy wykończenie mieszkania w standardzie „pod klucz” w atrakcyjnej cenie. Dla wielu kupujących istotna jest też możliwość rezerwacji mieszkania na dłuższy okres, co daje czas na spokojne uzyskanie finansowania, na przykład poprzez sprzedaż posiadanej dotychczas nieruchomości.

Jednocześnie, moim zdaniem, najważniejszym wyróżnikiem oferty nie powinny być krótkoterminowe promocje, ale jakość projektu i jego lokalizacja, gdyż, jak mawiał klasyk „jakość pamięta się dłużej niż cenę”.

Dlatego w naszej strategii stawiamy przede wszystkim na dobrze zaprojektowane osiedla w sprawdzonych lokalizacjach, funkcjonalne mieszkania, które odpowiadają na realne potrzeby mieszkańców oraz jakość części wspólnych. Estetyczne i trwałe elewacje, eleganckie i przytulne klatki schodowe, zieleń wokół budynków. To właśnie te elementy, a nie chwilowe promocje w dłuższej perspektywie budują zaufanie klientów i pozycję firmy na rynku.

Joanna Chojecka, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu na Warszawę, Wrocław i Łódź w Grupie Robyg

Systematycznie podwyższamy standard mieszkań w swoich inwestycjach i wprowadzamy nowatorskie, ekologiczne rozwiązania. W celu zmniejszenia wpływu na środowisko wdrażamy nowoczesne, proekologiczne rozwiązania, pozwalające dbać o środowisko i obniżać koszty codziennego życia oraz zestaw standardów i wytycznych projektowych dla architektów, projektantów i podwykonawców. Większość naszych osiedli wyposażonych jest w minimum 5 rozwiązań niskoemisyjnych, jak np. oświetlenie LED w częściach wspólnych, szklenie trzyszybowe, wymienniki ciepła, systemy sterowania instalacjami, windy z odzyskiem ciepła, czujniki ruchu i zmierzchu czy zielone dachy, windy z odzyskiem energii i czujniki ruchu w częściach wspólnych.

W naszych inwestycjach projektujemy tereny zielone, ogrody deszczowe, place zabaw, siłownie oraz monitoring wizyjny HD. Przygotowane są specjalne tereny spacerowe, a także budki dla ptaków i domki dla owadów. Stosujemy też farby elewacyjne i kostkę antysmogową pochłaniające zanieczyszczenia.

Działamy aktywnie na rzecz mikro i elektromobilności przez instalowanie ładowarek dla samochodów elektrycznych oraz ławek solarnych, ale też budowę infrastruktury rowerowej w postaci stojaków rowerowych i stacji napraw rowerów. Wszystkie te rozwiązania pomagają ograniczać ślad węglowy naszych osiedli w fazie operacyjnej czyli w trakcie użytkowania budynków. Natomiast by ograniczać emisje na etapie powstawania budynku poszliśmy w 100% na energię z odnawialnych źródeł w procesach budowlanych. Taki krok pozwoli znacząco zredukować ślad węglowy i przyczynić się do ograniczenia emisji CO2.

Elementy wyróżniające jakość naszych mieszkań to ponadstandardowa wysokość lokali, balkony, loggie lub tarasy w każdym mieszkaniu, drewniane okna i antywłamaniowe drzwi wejściowe, dźwiękoszczelność, wideofony, instalacje światłowodowe, energooszczędne windy, lobby z portierem i oświetlenie LED.

Marcin Michalec, Dyrektor Zarządzający, Okam Capital

Rekordowo wysoka podaż na rynku pierwotnym powoduje, że klienci mają szeroki wybór produktów w różnych segmentach cenowych i lokalizacyjnych. To naturalnie wzmaga konkurencję oraz konieczność wyraźnego wyróżnienia się jakością, koncepcją i wiarygodnością inwestora. Klienci są obecnie niezwykle wyedukowani, poszukują realnej wartości dodanej. Zwracają uwagę, już nie tylko na lokalizację, metraż i układ, ale na całe doświadczenie życia w danym miejscu i budynku.

Od lat kładziemy nacisk na świetne lokalizacje, jakość przestrzeni wspólnych, ponadczasową architekturę i zrównoważone budownictwo. Stawiamy na projekty w centralnych, rozwijających się częściach miast, wpisujące się często w szerszą rewitalizację śródmieścia. W naszych inwestycjach wdrażamy rozbudowany pakiet udogodnień: tarasy na dachu, strefy co-working i fitness, lokale sąsiedzkie, reprezentacyjne lobby, automaty pocztowe, czy wypożyczalnie rowerów i hulajnóg. Nasze projekty to przede wszystkim przestrzenie do życia a nie tylko do mieszkania.

Ważny jest też czynnik dostępności finansowej, dlatego proponujemy naszym klientom elastyczne harmonogramy płatności, nawet w formule 0/100 %. Taki model wprowadziliśmy np. w inwestycji NOW w Łodzi. W obecnych warunkach rynkowych elastyczność i dostępność finansowa pozostają jednymi z kluczowych czynników decyzyjnych.

Damian Tomasik, Prezes Alter Investment

W naszej działalności, skoncentrowanej na przygotowaniu gruntów pod inwestycje mieszkaniowe, obserwujemy dziś wyraźny wzrost zainteresowania gruntami ze strony deweloperów. Oznacza to, że rynek ponownie się rozpędza i klasyczne zachęty sprzedażowe coraz częściej przestają być konieczne.

Wraz z obniżkami stóp procentowych wraca popyt na mieszkania, a liczba transakcji stopniowo rośnie. W takiej sytuacji deweloperzy coraz bardziej koncentrują się na zabezpieczeniu dobrze przygotowanych projektów oraz atrakcyjnych lokalizacji, które w kolejnych latach pozwolą im utrzymać tempo sprzedaży.

Specjalizujemy się w uszlachetnianiu gruntów, czyli podnoszeniu ich wartości poprzez kompleksowe przygotowanie inwestycyjne – od analizy potencjału, przez prace planistyczne i projektowe, aż po uzyskanie kluczowych decyzji administracyjnych. Dzięki temu nasi partnerzy kupują nie tylko działkę, ale gotowy, przeanalizowany projekt inwestycyjny z jasno określonym potencjałem realizacji.

Małgorzata Porzezińska, Dyrektor Sprzedaży w Archicom

W warunkach rosnącej podaży kluczowe znaczenie ma dziś elastyczność oferty oraz realne wsparcie klientów w procesie zakupu mieszkań. Staramy się dopasowywać ofertę do specyfiki lokalnych rynków oraz potrzeb różnych grup nabywców, jednocześnie zapewniając kompleksowe wsparcie na każdym etapie zakupu – od doradztwa finansowego po wykończenie mieszkania i zarządzanie najmem. Wspieramy nabywców m.in. w ramach profesjonalnego doradztwa kredytowego, a także specjalnej, dedykowanej oferty ułatwiającej przejście przez proces finansowania, którą zapewniamy dzięki współpracy z PKO BP.

Oferujemy również program Archicom Pod Klucz, pozwalający na kompleksowe wykończenie mieszkania przed odbiorem, a także inicjatywy wspierające społeczność mieszkańców, takie jak program „Zamieszkaj wśród przyjaciół”. Regularnie wprowadzamy również promocje sprzedażowe, odpowiadające na aktualną sytuację rynkową. Przykładem jest program „0 rat Archicom”, czyli rok bez spłaty rat kredytu, czy elastyczny harmonogram płatności 20/80.

Z perspektywy konkurencyjności rynkowej dużą rolę odgrywa także skala działalności i dywersyfikacja oferty. Archicom jest obecny na najważniejszych rynkach mieszkaniowych w Polsce i rozwija projekty w różnych segmentach - od mieszkań popularnych, przez inwestycje o podwyższonym standardzie, aż po projekty premium realizowane w ramach marki Archicom Collection. Naszym wyróżnikiem jest również miastotwórcze podejście do inwestycji. Projektujemy nie tylko budynki, ale całe fragmenty miasta z zielenią, usługami i przestrzeniami wspólnymi, które realnie podnoszą komfort życia mieszkańców.

mar 13 2026

MIPIM 2026. Kapitał odmraża się, ale selekcja...


Komentarze: 0

Autor Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner, CEO w Walter Herz

Po dwóch dniach rozmów i spotkań na MIPIM 2026 w Cannes rynek europejski wysyła wyraźny sygnał: kapitał wraca do procesów inwestycyjnych, ale robi to z większą selektywnością niż przed cyklem podwyżek stóp procentowych. Inwestorzy nie uciekają od ryzyka, jednak uczą się je precyzyjniej wyceniać.
Największym zainteresowaniem cieszą się dziś aktywa z potencjałem wzrostu wartości oraz sektor mieszkaniowy, który pozostaje najaktywniejszą częścią europejskiego rynku nieruchomości. Równolegle rośnie apetyt na stabilne obiekty z długoterminowymi umowami najmu w najlepszych lokalizacjach, szczególnie tam, gdzie perspektywy wzrostu czynszów są realne.
Z rozmów na MIPIM wynika, że inwestorzy wracają do Polski i regionu, choć z większą ostrożnością niż jeszcze kilka lat temu. Poszukują aktywów, które oferują albo wyraźny potencjał wzrostu wartości, albo przewidywalny dochód i mocną lokalizację. Przypadkowych inwestycji dziś nikt nie robi.

Mieszkaniówka napędza rynek

Rynek mieszkaniowy pozostaje najsilniejszym segmentem i jednym z dominujących tematów tegorocznego MIPIM. Deweloperzy aktywnie poszukują gruntów pod nowe projekty w największych polskich miastach. W centrum uwagi są działki pozwalające na realizację inwestycji o skali około 5–10 tys. m² PUM oraz projekty wieloetapowe, które dają elastyczność w dostosowaniu tempa realizacji do zmieniających się warunków rynkowych.
Kapitał koncentruje się na Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu. To właśnie w tych ośrodkach płynność rynku gruntów i głębokość popytu nabywczego uzasadniają dziś nowe inwestycje.

Warszawa nieustannie w centrum uwagi

Warszawa wracała w rozmowach na MIPIM jako bezsprzecznie najważniejszy rynek nieruchomości w Polsce i jeden z kluczowych punktów odniesienia w regionie CEE. Zainteresowanie inwestorów, zarówno tych rozważających wejście na polski rynek, jak i przygotowujących kolejne akwizycje dotyczy przede wszystkim gruntów mieszkaniowych w centralnych lokalizacjach, projektów biurowych z potencjałem value-add oraz inwestycji mixed-use. Argumentem, który regularnie pojawia się w rozmowach, jest płynność warszawskiego rynku na tle innych stolic regionu.

Rynek biurowy zaczyna się stabilizować

Sektor biurowy przestaje być postrzegany wyłącznie przez pryzmat ryzyka. Kluczowym czynnikiem zmiany nastroju jest ograniczona podaż nowych projektów. W wielu miastach realizacja nowych biurowców została wstrzymana lub przesunięta, co w perspektywie kolejnych lat może istotnie poprawić warunki na rynku najmu.
W Warszawie deweloperzy coraz wyraźniej sygnalizują wzrost czynszów w najlepszych lokalizacjach biurowych. To bezpośredni efekt malejącego strumienia nowej podaży przy stabilnym popycie ze strony najemców. W rezultacie część inwestorów ponownie analizuje możliwość zakupu budynków biurowych w stolicy, szczególnie obiektów z potencjałem poprawy komercjalizacji lub wzrostu stawek czynszowych.

Oczekiwanie na kapitał core

W rozmowach z inwestorami wyraźnie widać ewolucję strategii. Po kilku latach dominacji podejścia value-add rynek zaczyna wypatrywać powrotu kapitału core, skierowanego do stabilnych, najlepiej zlokalizowanych aktywów z długoterminowymi umowami najmu. Część bieżących procesów sprzedaży sugeruje, że ten kapitał znów przygląda się Polsce, choć ostrożnie i selektywnie.

Nowi gracze w parkach handlowych

Parki handlowe utrzymują opinię jednego z najbardziej przewidywalnych segmentów rynku. Charakterystyczną cechą w tym momencie jest jednak zmiana profilu kupujących. Rosnącą aktywność wykazują inwestorzy z regionu Europy Środkowo-Wschodniej – z Czech, Słowacji i krajów bałtyckich oraz wybrane podmioty z Francji.
Przyjęta przez nich strategia to najczęściej akwizycja pojedynczych aktywów z myślą o stopniowym budowaniu portfela, który w kolejnych latach może zostać spieniężony jako większy pakiet. To model, który pozwala zarządzać ryzykiem przy jednoczesnym budowaniu skali.

Logistyka płynna, ale wciąż ostrożna

Logistyka pozostaje jednym z najbardziej aktywnych segmentów rynku. Trwa wiele procesów sprzedaży, zarówno pojedynczych aktywów magazynowych, jak i większych portfeli. Jednocześnie widoczne jest oczekiwanie na powrót instytucjonalnego kapitału core, który w poprzednich latach dominował w tym sektorze. Zainteresowanie koncentruje się na projektach z długimi umowami najmu, gwarantującymi stabilność dochodów. Ogólny obraz logistyki na MIPIM 2026 pozwala patrzeć w tym roku na sektor z ostrożnym optymizmem.

Nowe klasy aktywów zyskują na znaczeniu

Coraz częściej tematem rozmów są segmenty, które mogą rosnąć szybciej niż tradycyjne klasy aktywów. Szczególnie wyróżniają się data centers, centra badawczo-rozwojowe oraz nieruchomości medyczne i placówki opieki zdrowotnej. Napędza je zbieżność dwóch równoległych megatrendów - transformacji technologicznej i zmian demograficznych.

Polska jako stabilny punkt w niepewnym otoczeniu

Wątek geopolityczny nie znika z rozmów, ale zmienia swój charakter. Inwestorzy coraz powszechniej uznają, że ryzyko związane z wojną w Ukrainie zostało w znacznym stopniu wycenione i zdyskontowane w stopach zwrotu. Więcej niepewności generuje dziś sytuacja na Bliskim Wschodzie i jej potencjalne konsekwencje dla globalnej gospodarki. Na tym tle Polska jest coraz konsekwentniej postrzegana jako stabilny i przewidywalny rynek w regionie CEE.

Nowa faza cyklu

MIPIM 2026 potwierdza, że rynek nieruchomości wchodzi w nową fazę cyklu. To nie powrót do euforii sprzed kilku lat, ale stopniowe odbicie oparte na selektywności i dyscyplinie kapitałowej. Inwestorzy wracają tam, gdzie widzą jakość, przewidywalność dochodu lub wyraźny potencjał wzrostu wartości. W Polsce na tym trendzie korzysta dziś przede wszystkim mieszkaniówka, najlepsze projekty biurowe w Warszawie oraz wybrane aktywa handlowe i logistyczne.

mar 11 2026

Co jest dziś największą barierą w zakupie...


Komentarze: 0

Co stanowi obecnie największą przeszkodę dla osób planujących zakup mieszkania? Jakie czynniki mogłyby wpłynąć na zwiększenie popytu? Czy firmy deweloperskie przewidują wzrost sprzedaży w tym roku? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.

Tomasz Kaleta, Dyrektor Zarządzający ds. Sprzedaży i Marketingu w Develii
Bardzo dobre wyniki uzyskane przez nas w ubiegłym roku, szczególnie w jego końcówce, stanowią podstawę do pozytywnych prognoz. W 2026 roku planujemy sprzedaż na poziomie 3600–3800 mieszkań, czyli o ok. 10 proc. więcej rok do roku i przekazanie klientom kluczy do 3750-3950 lokali.
Jednocześnie zamierzamy wprowadzić do oferty i rozpocząć budowę 4350-4550 mieszkań. Silna pozycja finansowa oraz rozbudowany bank ziemi pozwalają nam elastycznie dostosowywać skalę działalności do realnego poziomu popytu. Choć dostęp do finansowania się poprawił, poziom oprocentowania nadal ogranicza zdolność zakupową części klientów. Na wzmocnienie popytu mogłyby wpłynąć dalsze obniżki stóp procentowych, większa stabilność regulacyjna oraz utrzymanie dobrej sytuacji na rynku pracy.
Zbigniew Juroszek, Prezes Zarządu Atal
Po serii obniżek stóp procentowych w Polsce zmniejszył się koszt kredytów hipotecznych. Przy sprzyjających warunkach zewnętrznych i makroekonomicznych można spodziewać się kontynuacji tego trendu i oprocentowania w okolicach 2-3 proc. Większość klientów realizuje teraz własne cele mieszkaniowe, np. dla poprawy życiowego standardu i w tej grupie widzimy jeszcze spory potencjał zakupowy, który wspierać może dalsza poprawa parametrów kredytowych.
Malejące stopy procentowe, a w efekcie pogarszająca się atrakcyjność lokat i obligacji, mogłyby też ożywić zakupy inwestycyjne. Niektóre z “modnych” aktywów, np. akcje spółek technologicznych czy nasz krajowy indeks WIG20 są na szczytach. To może rodzić obawy przed znaczącą korektą i skłonić kapitał do powrotu do stabilnych, rosnących w długim okresie aktywów, a takimi są nieruchomości. Toczące się na arenie międzynarodowej konflikty mogą ponadto zniechęcać Polaków do lokowania kapitału w egzotycznych z naszej perspektywy krajach, w których kontrola i zarządzanie nieruchomością jest utrudnione, a w skrajnych przypadkach niemożliwe. To oczywiście tylko dodatkowe strumienie popytowe, bo najważniejsi pozostają nabywcy chcący zaspokoić własne cele mieszkaniowe.
Ogólnie scenariuszem bazowym na ten rok jest dla nas stabilna odbudowa popytu na kluczowych rynkach w Polsce z naciskiem na takie ośrodki, jak Warszawa, Trójmiasto i Wrocław, które powinny performować najlepiej. Jesteśmy zdania, że duża kumulacja bieżącej podaży z czasem będzie słabnąć, czemu sprzyjałyby wspomniane obniżki stóp procentowych. Klienci mogą być także bardziej skłonni do zakupów mieszkań w gotowych inwestycjach, a takich będzie w tym roku wiele w naszym sprzedażowym portfolio.
Kamil Rutkowski, Prezes Zarządu Rutkowski Group
W ubiegłym roku obserwowaliśmy spore odbicie na rynku kredytów hipotecznych i w tym roku też prognozowany jest 20 proc. wzrost akcji kredytowej. Dostęp do finansowania przestaje być przeszkodą dla nabywców mieszkań. Na sprzedaż istotnie wpływają czynniki zewnętrzne, przede wszystkim niepewność polityczna i gospodarcza, która skłania klientów do zachowawczości w podejmowaniu długoterminowych zobowiązań.
Wysokie stopy procentowe nadal ograniczają zdolność kredytową części gospodarstw domowych. Ponadto, brak stabilnych, systemowych programów wsparcia dla kupujących powoduje, że wiele osób odkłada decyzję o zakupie w oczekiwaniu na ewentualne, nowe rozwiązania rządowe. Równolegle rosnące koszty utrzymania – energii, usług czy codziennych wydatków sprawiają, że klienci dokładniej analizują swoje budżety i podchodzą do inwestycji w nieruchomości z większą ostrożnością. Na rynek oddziałuje również duża konkurencja oraz utrzymujący się, wysoki poziom cen mieszkań, który jest wprost powiązany z rosnącymi kosztami realizacji inwestycji. W naszym przypadku dodatkowym czynnikiem jest sezonowość popytu, szczególnie widoczna na Mazurach, gdzie prowadzimy część inwestycji.
Jeśli chodzi o wzrost popytu, istotną rolę mogłyby odegrać przewidywalne i dobrze zaprojektowane programy wspierające zakup mieszkań. Każde systemowe rozwiązanie, które poprawia dostępność finansowania dla określonych grup nabywców, przekłada się na szybsze decyzje zakupowe i większą płynność sprzedaży. Duże znaczenie ma również dostępność i koszt kredytu. Na popyt pozytywnie wpływa także wzrost wynagrodzeń, który bezpośrednio przekłada się na lepszą zdolność finansową gospodarstw domowych.
Nie bez znaczenia pozostaje aktywność po stronie deweloperów. Odpowiednia polityka cenowa, czasowe promocje czy dodatkowe bonusy – takie jak miejsce postojowe, komórka lokatorska czy pakiety wykończeniowe – mogą być impulsem do przyspieszenia decyzji. Kluczowe jest jednak dopasowanie oferty do realnych potrzeb konkretnego rynku.
Podsumowując, zwiększenie popytu wymaga jednoczesnego działania kilku czynników: stabilnego otoczenia makroekonomicznego, przewidywalnej polityki kredytowej, rosnącej siły nabywczej klientów oraz elastycznej, dobrze sprofilowanej oferty. W tym roku przewidujemy wzrost poziomu sprzedaży mieszkań.
Renata Mc Cabe - Kudla, Country Manager w Grupo Lar Polska
Rynek kredytów hipotecznych rzeczywiście się poprawia, niemniej w dużej mierze jest to refinansowanie kredytów hipotecznych już zaciągniętych. Czekamy na dalsze spadki stóp procentowych, które powinny wpłynąć na wzrost siły nabywczej osób kupujących pierwsze mieszkanie. Przewidujemy, że w tym roku w Warszawie wysokość sprzedaży będzie na lekko wyższym poziomie niż w 2025 roku. Rynek warszawski jest jednak już w równowadze, bo podaż jest zbliżona do średniego, rocznego popytu.
Monika Kudełko, Dyrektor ds. Strategii i Komunikacji Marketingowej w Activ Investment
Choć dostęp do kredytu przestał być dziś główną barierą, sprzedaż wciąż hamują wątpliwości klientów oraz wyczekiwanie na kolejne programy rządowe i dopłaty do kredytów. Mimo, że w najbliższych latach nie należy spodziewać się nowych rozwiązań na szeroką skalę, po stronie kupujących nadal utrzymuje się silna nadzieja na wsparcie. Równocześnie relacja cen mieszkań do dochodów oraz rosnące koszty życia sprawiają, że decyzje o wieloletnim zobowiązaniu podejmowane są dziś znacznie ostrożniej.
Aby realnie zwiększyć popyt potrzebna jest przede wszystkim stabilność legislacyjna i jasne deklaracje, dotyczące polityki mieszkaniowej. Rynek lubi przewidywalność. Dodatkowym impulsem może być wysoka jakość oferty deweloperskiej, elastyczne harmonogramy płatności, gwarancje ceny, a także w naszym przypadku - ponad 30-letnie doświadczenie na rynku nieruchomości, które buduje poczucie bezpieczeństwa. Przewidujemy, że rok zakończy się wzrostem sprzedaży, jednak będzie to proces stopniowy. Wchodzimy w etap stabilizacji i dojrzalszego, bardziej racjonalnego optymizmu.
Anita Makowska, Starszy Analityk Biznesu w Archicom
Mimo prognozowanego wzrostu akcji kredytowej i poprawy dostępności finansowania rynek mieszkaniowy nie wszedł jeszcze w fazę wyraźnego ożywienia. Dziś główne bariery mają charakter bardziej psychologiczny i strukturalny niż finansowy, choć kluczowym czynnikiem pozostaje wysoka baza cenowa w największych miastach, która skłania kupujących, nawet posiadających zdolność kredytową do dużej selektywności przy podejmowaniu decyzji zakupowych. Przy rekordowej podaży mieszkań, przekraczającej 60 tys. ofert w największych aglomeracjach, presja czasu praktycznie zniknęła. Nabywcy mają komfort porównywania ofert i cierpliwie czekają na korekty lub okazje cenowe, które jednak nie dla wszystkich ofert mają szansą nadejść.
Obecnie rynek opiera się przede wszystkim na popycie naturalnym, generowanym przez osoby kupujące mieszkania na własne potrzeby. Jest on zdrowszy i bardziej stabilny niż popyt stymulowany programami dopłat, ale jednocześnie cechuje się mniejszą dynamiką. Istotnym czynnikiem wpływającym na obecną sytuację jest również wysoki udział mieszkań gotowych do odbioru, będący konsekwencją dużej liczby projektów uruchomionych w czwartym kwartale 2023 roku. Deweloperzy reagowali wówczas na deficyt podaży oraz zapowiedzi programów wsparcia kredytobiorców, co przełożyło się na kumulację nowych inwestycji.
W efekcie pod koniec 2025 roku udział lokali gotowych w ofercie rynkowej wzrósł do ok. 20 proc. Dlatego rok 2026 może mieć charakter „dwóch prędkości”. Pierwsza połowa roku będzie okresem stabilizacji i stopniowego wchłaniania nadwyżki gotowych mieszkań, czemu mogą towarzyszyć punktowe promocje cenowe. Wyraźniejszego wzrostu dynamiki sprzedaży można oczekiwać w drugiej części roku, wraz z dalszą poprawą dostępności kredytów, wzrostem wynagrodzeń oraz stopniowym dostosowaniem oczekiwań cenowych kupujących do nowych realiów rynkowych.
Joanna Chojecka, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu na Warszawę, Wrocław i Łódź w Grupie Robyg
W tym roku również prognozowany jest około 20-procentowy wzrost akcji kredytowej, co oznacza, że dostęp do finansowania przestaje być główną barierą dla osób planujących zakup mieszkania. Istotnym czynnikiem jest jednak ograniczona podaż w atrakcyjnych lokalizacjach oraz niepewność regulacyjna. Klienci wciąż czekają na ostateczne decyzje dotyczące ewentualnych programów wsparcia czy zmian w polityce kredytowej. Na zwiększenie popytu mogłyby wpłynąć przede wszystkim obniżki stóp procentowych, dalszy wzrost realnych wynagrodzeń oraz stabilne, przewidywalne otoczenie regulacyjne. Znaczenie miałaby również większa dostępność mieszkań w segmencie popularnym, najlepiej dopasowanych do możliwości finansowych nabywców.
Zakładamy, że w tym roku poziom sprzedaży może umiarkowanie wzrosnąć, jednak będzie to raczej stabilizacja i stopniowa poprawa niż dynamiczne odbicie, jakie obserwowaliśmy po wprowadzeniu programów dopłat. Rynek w coraz większym stopniu opiera się dziś na realnym, naturalnym popycie wynikającym z potrzeb mieszkaniowych.
Andrzej Gutowski, Dyrektor Sprzedaży Ronson Development
Rzeczywiście widzimy, że wzrost akcji kredytowej następuje. Obecnie jednak znaczną część udzielanych kredytów przeznacza się na refinansowanie istniejących zobowiązań, a nie na finansowanie nowych zakupów mieszkań. Wciąż utrzymuje się wysoki poziom podaży, przewyższający realny popyt, szczególnie poza Warszawą i Trójmiastem, co sprawia, że rynek musi najpierw wchłonąć obecną ofertę. W zeszłym roku obniżki stóp procentowych pozytywnie wpłynęły na popyt. W tym roku do jednej już doszło a kolejne korekty są prognozowane na następne miesiące. W tym roku planujemy zwiększenie sprzedaży względem roku ubiegłego, ale w niewielkim stopniu, jednocześnie dostosowujemy ofertę do aktualnych warunków rynkowych i oczekiwań klientów.
Witold Kikolski, Członek Zarządu MS Waryński Development S.A.
Mimo wyraźnej poprawy dostępności kredytów hipotecznych i prognozowanego wzrostu akcji kredytowej, rynek mieszkaniowy nadal funkcjonuje w wymagającym otoczeniu kosztowym. Wysokie ceny gruntów, rosnące koszty realizacji inwestycji oraz wymogi formalno-administracyjne przekładają się na poziom cen mieszkań, co wpływa na ostrożność części klientów w podejmowaniu decyzji zakupowych.
Jednocześnie obserwujemy stopniową poprawę nastrojów po stronie popytu. Stabilizacja stóp procentowych, przewidywalność polityki kredytowej banków oraz większa transparentność otoczenia regulacyjnego sprzyjają odbudowie zaufania nabywców. Istotnym impulsem dla rynku byłoby także usprawnienie procesów administracyjnych oraz zwiększenie dostępności gruntów pod zabudowę mieszkaniową.
W oparciu o bieżące dane rynkowe oraz obserwowane zainteresowanie klientów zakładamy umiarkowany wzrost sprzedaży mieszkań w tym roku. Dynamika będzie jednak uzależniona od utrzymania stabilnych warunków makroekonomicznych oraz kosztów realizacji nowych projektów.
Andrzej Swoboda, Wiceprezes Zarządu, Grupa CTE
Banki wracają do aktywnej akcji kredytowej, a zdolność kredytowa klientów rośnie. To ważna zmiana po bardzo trudnym okresie w latach 2022–2023, ale sama poprawa dostępności kredytów nie oznacza automatycznie wyraźnego wzrostu sprzedaży mieszkań.
Największą barierą dla wielu kupujących pozostaje dziś ogólna dostępność finansowa zakupu mieszkań. Nie wynika ona wyłącznie z poziomu cen nieruchomości. W praktyce kluczowe są wysokie koszty finansowania kredytu oraz konieczność zgromadzenia znaczącego wkładu własnego, który w dużych miastach często oznacza kilkaset tysięcy złotych. Dla wielu gospodarstw domowych to nadal poważna przeszkoda. Na popyt wpływa także niepewność dotycząca przyszłych programów wsparcia rynku mieszkaniowego. Część klientów odkłada decyzję zakupową, czekając na potencjalne dopłaty czy preferencyjne kredyty. Warto wrócić do rozmowy o rozsądnych programach wsparcia w zakupie pierwszego mieszkania dla młodych rodzin.
Zakładamy jednak, że w tym roku sprzedaż mieszkań powinna umiarkowanie wzrosnąć, głównie dzięki poprawie dostępności kredytów i stabilizowaniu się sytuacji gospodarczej. Nie spodziewamy się jednak gwałtownego boomu. Rynek będzie raczej wracał do bardziej zrównoważonego tempa sprzedaży.
Damian Tomasik, Prezes Alter Investment
Obniżki stóp procentowych wyraźnie poprawiają dostępność kredytów hipotecznych i zwiększają możliwości zakupu mieszkań przez klientów. To czynnik, który może realnie pobudzić popyt na rynku w najbliższych kwartałach. Jednak problem, który od lat pozostaje bez zmian, to niestabilne i skomplikowane otoczenie prawne. Przygotowanie projektu mieszkaniowego trwa zwykle od 2 do 5 lat i w tym czasie przepisy mogą zmieniać się kilkukrotnie. Dodatkowo, nowe regulacje są często różnie interpretowane w różnych miastach czy urzędach.
To powoduje, że inwestorzy działają w warunkach dużej niepewności. Ryzyko rośnie, projekty się wydłużają, a koszty przygotowania inwestycji rosną. W efekcie ostatecznie płaci za to rynek, bo te koszty przenoszą się na ceny mieszkań. Stabilne i przewidywalne prawo byłoby dziś jednym z najważniejszych impulsów dla rozwoju rynku mieszkaniowego.
Marcin Michalec, Dyrektor Zarządzający, Okam Capital
Według analiz rynkowych zdolność kredytowa Polaków rośnie dzięki wzrostowi płac, ale nadal zdarza się, że nie nadąża za cenami. Negatywnie rzutuje też niepewność wokół polityki mieszkaniowej rządu oraz rosnące koszty życia. Czynnikiem najsilniej stymulującym popyt byłyby wyraźne obniżki stóp procentowych przez RPP, co realnie obniżyłoby koszt pieniądza.
W 2026 roku przewidujemy umiarkowany wzrost sprzedaży na poziomie całego rynku, napędzany odroczonym popytem i stabilizacją cen. Jesteśmy zdania, że o ile nie możemy kontrolować decyzji regulatora (RPP czy rządu), jako deweloper możemy pobudzać popyt dzięki elastyczności finansowej wobec klientów. W przypadku naszych inwestycji proponujemy więc harmonogramy płatności maksymalnie dostosowane do możliwości naszych nabywców. Dziś rynek odchodzi od sztywnej polityki cenowej, a elastyczne harmonogramy płatności, np. 20/80 czy nawet 0/100, jak w przypadku naszej inwestycji NOW w Łodzi czy rabaty przy szybkich transakcjach są coraz częstsze.