Najnowsze Wpisy

linkologia.pl spis.pl

Planuje się, że już pod koniec tego roku taniej o 20-30 proc. od stawek rynkowych rząd zacznie wynajmować mieszkania w ramach swojego nowego programu. Problem w tym, że aby Fundusz Mieszkań na Wynajem mógł kupić całe budynki gotowe do wynajmu trzeba je najpierw wybudować

Fundusz Mieszkań na Wynajem, przygotowywany obecnie przez Bank Gospodarstwa Krajowego, przez kilka pierwszych miesięcy działalności ma kupować od inwestorów całe budynki z mieszkaniami gotowymi do wynajmu. W planach jest zakup około 20 tysięcy mieszkań, na które rząd ma wydać ok. 5 miliardów złotych.  

O wynajem rządowego mieszkania będzie mógł zwrócić się każdy, bez względu na wiek, komu dochody pozwolą na opłacenie czynszu i mediów. Wynajem, bez możliwości późniejszego zakupu, będzie mógł potrwać maksymalnie 10 lat.

Ministerstwo Finansów planuje, że program przyniesie zysk w wysokości ok. 4 proc. rocznie. Taka stopa zwrotu ma być osiągalna z uwagi na to, że mieszkania będą kupowane hurtowo po preferencyjnych cenach.

Na początku skupowane będą lokale w największych miastach w kraju. W połowie 2014 roku Fundusz Mieszkań na Wynajem ma już dysponować pewną pulą gotowych mieszkań. W tej chwili BGK przygląda się inwestycjom, które mogłyby odpowiedzieć na 10-15 proc. zapotrzebowania na lokale.

Portal nieruchomości Dompress.pl przeprowadził sondę wśród przedstawicieli firm deweloperskich, by dowiedzieć się co sądzą o nowym programie rządu. Czy może mieć znaczący wpływ na sprzedaż i ceny mieszkań?  

Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Atlas Estates uważa, że Fundusz Mieszkań na Wynajem BGK, ze względu na wysokość środków, którymi będzie dysponował, wpłynie na sytuację na rynku mieszkaniowym. - Szacuje się, że kwota, którą fundusz przeznaczy na zakup lokali, będzie równoważna wartości wszystkich transakcji na rynku pierwotnym w Warszawie zawartych w 2013 roku. Nie ma jednak pewności, w oparciu o jaką kalkulację fundusz będzie wynajmował zakupione mieszkania, co jest ważne z punktu widzenia rynku najmu - zaznacza Michał Witkowski.

Dyrektor Atlas Estates zwraca uwagę, że w ślad za BGK mogą pójść też podmioty zagraniczne, np. niemieckie fundusze inwestycyjne i emerytalne. - Nie spodziewam się jednak żeby efekty działań funduszy BGK znacząco wpłynęły na rynek mieszkaniowy już w 2014 r. Warto pamiętać, że fundusze te będą musiały najpierw podpisać umowy z deweloperami. Jeśli mają one, zgodnie z zapowiedziami, dotyczyć całych budynków, te najpierw muszą zostać wprowadzone na rynek i wybudowane - podkreśla Michał Witkowski.   

Mirosław Kujawski, wiceprezes LC Corp również nie zakłada, aby działania funduszu wywarły w tym roku większy wpływ na rynek, czy też ceny mieszkań.  - Jak dotąd jest więcej pytań niż odpowiedzi. Z komunikatów prasowych i ze strony BKG, wiemy, że fundusz ma do wydania 5 mld złotych, a celem zakupu będą gotowe mieszkania pod wynajem o maksymalnej powierzchni 60 mkw. Przedmiotem transakcji mogą być praktycznie tylko mieszkania jedno i dwu pokojowe. Parametry i cel zakupu znacznie ograniczają pulę inwestycji do tych zlokalizowanych przede wszystkim w centrum miast. Taka oferta jest obecnie najbardziej poszukiwana na rynku, a deweloperzy raczej nigdy nie mieli problemu ze sprzedażą tego typu lokali - powiedział portalowi Dompress.pl Mirosław Kujawski.

Tomasz Panabażys, prezes zarządu w firmie Dolcan uważa, że obecna sytuacja na rynku nieruchomości, rosnący popyt na mieszkania oraz malejąca podaż, sprawiają, że takie inicjatywy jak Fundusz Mieszkań na Wynajem są dla deweloperów alternatywą, a nie głównym czynnikiem determinującym poziom sprzedaży. -  Deweloperzy z pewnością będą czekali na bardziej szczegółowe informacje na temat wymagań Funduszu Mieszkań na Wynajem, być może skłonią one niektórych do zweryfikowania oferty. Natomiast na szeroką skalę fundusz nie będzie miał znaczącego wpływu na poziom sprzedaży, czy ceny mieszkań w tym roku - twierdzi prezes Dolcanu.

Innego zdania jest Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronson Development, który ocenia, że BGK może być dla deweloperów ciekawym klientem ze względu na generowany popyt na mieszkania. - Możliwość sprawnej sprzedaży dużego pakietu mieszkań jednemu klientowi jest dla deweloperów  niemal wymarzonym rozwiązaniem. Andrzej Gutowski zauważa, że na początku swojej działalności, żeby zgromadzić lokale pod wynajem, fundusz będzie musiał skupić mieszkania z rynku, co z pewnością poprawi wyniki deweloperów.

Edward Laufer, prezes Vantage Development przyznaje, że trudno dziś odpowiedzieć jednoznacznie, czy Fundusz Mieszkań na Wynajem będzie miał znaczenie dla rynku  nieruchomości. - Wiele zależy od skali, na jaką BGK zdecyduje się w pierwszym roku działalności. Rynek nie ma dziś gotowego produktu, który byłby od razu dostępny. Zdaniem Edwarda Laufera, zakup 20 tys. mieszkań w ciągu 4 lat może wpłynąć, nie tyle na ceny zakupu mieszkań, co na ceny wynajmu.   

Sceptycznie podejście w ocenie nowego programu ma Piotr Kijanka, dyrektor ds. sprzedaży Wawel Service. - Ministerstwo Finansów wiąże z tym programem wielkie plany, zwłaszcza jeżeli chodzi o sektor firm budowlanych. Program powinien szczególnie cieszyć deweloperów, bo to właśnie my dostaniemy szansę sprzedaży mieszkań. Dużo mniej ucieszy on wynajmujących mieszkania, którym przyjdzie konkurować z dużo niższymi stawkami wynajmu mieszkań zakupionych przez BGK. Jak będzie  – zobaczymy…

Autor: Dompress.pl

dompress : :

linkologia.pl spis.pl

W ubiegłym roku nowe mieszkania sprzedawały się nadspodziewanie dobrze. Najchętniej wybieraliśmy gotowe do zamieszkania lokale, a dodatkową motywacją do zakupu było  oferowane przez deweloperów wykończenie

Na powodzenie sprzedaży nowych mieszkań w minionym roku wpłynęło kilka czynników. Poza nisko oprocentowanymi kredytami, popyt nakręcała zapowiedź zamknięcia z końcem 2013 roku możliwości zaciągnięcia kredytu bez wkładu własnego. Nie bez znaczenia była też coraz mocniej dostosowana do zapotrzebowania kupujących struktura lokali deweloperskich.

Dopasowanie oferty do możliwości klientów przejawia się nie tylko w ich mniejszym metrażu, ale i w relacji liczby pomieszczeń do powierzchni lokali. Największym wzięciem cieszyły się mieszkania kompaktowe, o niewielkiej powierzchni w porównaniu z liczbą pokoi. Według analityków portalu Dompress.pl najchętniej kupowane są dziś mieszkania 40-metrowe z dwoma pokojami lub trzypokojowe o powierzchni do 60 mkw. I takie właśnie lokale w swoich nowych inwestycjach oferują firmy deweloperskie. Ze względu na mniejszy metraż i niższą cenę dostępne są dla większej liczby klientów. 

–  Wpływ na zeszłoroczny poziom sprzedaży miały także coraz szerzej oferowane przez deweloperów programy wykończenia wnętrz, które okazały się ubiegłorocznym hitem. Tym bardziej, że część deweloperów oferuje teraz wykończenie mieszkań w cenie lokali – zwraca uwagę Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.

Zdaniem Teresy Witkowskiej, coraz więcej klientów poszukuje nie tylko wysokiej jakości lokali w atrakcyjnych cenach, ale oczekuje że w nabywanym mieszkaniu będą mogli od razu zamieszkać. - Wraz z autorskim programem Rodzina na gotowym wprowadziliśmy w swoich inwestycjach w Warszawie i Poznaniu nowy standard sprzedaży mieszkań. Oferujemy lokale wykończone pod klucz w cenie mieszkań deweloperskich. Na przykład na Osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach wykończone pod klucz mieszkanie trzypokojowe o powierzchni ok. 55 mkw. mamy w cenie 375 tys. zł - dodaje dyrektor z Red Real Estate Development.  

Najszybciej sprzedają się mieszkania najatrakcyjniejsze cenowo. Im niższa cena, tym mieszkanie szybciej znika z oferty. A jak donoszą raporty, ceny mieszkań deweloperskich regularnie spadając, wróciły do poziomu z 2006 roku. W drugiej połowie zeszłego roku spadek cen mieszkań jednak wyhamował, a stawki w niektórych miastach lekko poszły w górę. To także było impulsem do zakupu, szczególnie dla osób które wyczekiwały na moment, kiedy ceny będą w możliwie największym dołku. Wśród kupujących wyodrębniła się też, wyraźnie rosnąca grupa inwestorów, którzy kupują pod wynajem. Część z nich wycofała kapitał z nieopłacalnych lokat bankowych.   

Duże zainteresowanie zakupem mieszkań, szczególnie od połowy 2013 roku, przyniosło poważny spadek oferty deweloperskiej. Na początku zeszłego roku, jak oblicza Reas, kupujący mogli wybierać w ponad 54 tys. lokali, a jesienią mieszkania na sprzedaż były oferowane na rynku pierwotnym już tylko w liczbie 44 tys. lokali w całym kraju.  

Przeszkodą w zakupie mieszkania w przypadku części osób okazała się zbyt niska zdolność kredytowa. W tym roku zwiększy się ona o kilka procent dzięki temu, że banki w swoich obliczeniach mogą wziąć pod uwagę dłuższy okres kredytowania.

Analitycy sądzą, że w  roku bieżącym poprawie sytuacji na rynku będzie wciąż sprzyjało utrzymanie przynajmniej do połowy rokuniskich stóp procentowych i kosztów kredytów. Poza tym, sprzedaż nowych mieszkań będą wspierać programy rządowe: Mieszkanie dla Młodych i Fundusz mieszkań na wynajem. Do podjęcia decyzji o zakupie mieszkania część osób mogą też skłonić pozytywne dane dotyczące gospodarki płynące z GUS.   

dompress : nieruchomości :

Deweloperzy nie zwalniają tempa  
07. stycznia 2014 12:55:00
linkologia.pl spis.pl

Z informacji uzyskanych przez portal nieruchomości Dompress.pl wynika, że firmy deweloperskie na ten rok mają szeroko zakrojone plany inwestycyjne. Niektóre spółki zamierzają wprowadzić na rynek nawet kilkanaście nowych  projektów. Będzie więc czym wybierać.

Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronson Development poinformował portal, że obecnie firma pracuje nad wprowadzeniem do sprzedaży 13 inwestycji, z czego 7 w Warszawie, w samym 2014 roku. - To, ile projektów zostanie ostatecznie uruchomionych zależeć będzie jednak od warunków rynkowych- zaznacza.

Dyrektor Ronsona zapewnia, że duża liczba planowanych projektów pozwali zaoferować klientom pełny przekrój standardów i lokalizacji, tj. od mieszkań z segmentu popularnego na Woli, po mieszkania z wyższej półki na Mokotowie. - W nowych inwestycjach znajdzie się na pewno przewaga najpopularniejszych lokali dwu i trzypokojowych, jednak spodziewana wyższa zdolność kredytowa konsumentów może przekładać się na powrót do łask większych mieszkań. Już teraz widać, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się mieszkania trzy i czteropokojowe. Dlatego w 2014 r. przygotowujemy większe metraże niż w projektach uruchamianych wcześniej - podkreśla Andrzej Gutowski.

Mirosław Kujawski, wiceprezes spółki LC Corp ocenia, że rok 2014 będzie dla firmy bardziej owocny niż poprzednie. - Tylko przez ostatnie 3 lata do sprzedaży wprowadziliśmy aż 10 nowych projektów mieszkaniowych. W tym roku, poza uruchomieniem kolejnych etapów już realizowanych projektów, rozpoczniemy sprzedaż kolejnych 7-8 inwestycji, z czego w samej Warszawie będzie ich 5-6. Nasza oferta będzie skierowana przede wszystkim do klientów z tzw. segmentu popularnego, gdzie widzimy największe zapotrzebowanie - przyznaje wiceprezes LC Corp.

- Przy projektowaniu mieszkań dołożyliśmy wszelkich starań, aby były jak najbardziej kompaktowe i funkcjonalne. Część oferty będzie również spełniała wymagania programu Mieszkanie dla Młodych. Obok mieszkań w segmencie popularnym, przygotowaliśmy również ofertę dla osób kładących szczególny nacisk na lokalizację blisko centrum, dla celów typowo mieszkaniowych, ale również inwestycyjnych ­- podkreśla Mirosław Kujawski.

Atlas Estates w przyszłym roku również planuje kolejne inwestycje mieszkaniowe, skoncentrowane przede wszystkim w lewobrzeżnej części Warszawy. - Do sprzedaży wprowadzimy ostatnią pulę mieszkań na osiedlu Capital Art Apartments na Woli. Zamierzamy też wystąpić z wnioskiem o nowe pozwolenie na użytkowanie trzeciej wieży apartamentowej przy ul. Grzybowskiej, obok hotelu Hilton i Platinum Towers - podaje Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu, Atlas Estates.

To nie jedyne plany spółki. - Dodatkowo, finalizujemy zakup 2 działek pod budowę osiedli średniej wielkości, które pomieszczą ok. 200-300 lokali każde. Zgodnie z naszą polityką inwestycyjną, będą to projekty zlokalizowane niedaleko centrum miasta, zapewniające ponadprzeciętną jakość wykończenia - mówi serwisowi Dompress.pl Michał Witkowski.

Firma Dolcan w 2014 roku planuje dalszą rozbudowę, o kolejne etapy już istniejących osiedli, oferującego mieszkania bezczynszowe: Osiedla Tęczowego we Włochach, a także flagowej inwestycji firmy Ogrody Ochota. - Rozpoczniemy także kilka zupełnie nowych projektów, nie tylko na terenie stolicy, ale także np. w Częstochowie. Będą to mieszkania o zróżnicowanym metrażu i układzie, odpowiadające aktualnym zapotrzebowaniom nabywców -  podkreśla Tomasz Panabażys, prezes zarządu w firmie Dolcan.  

Wawel Service wiosną planuje rozpoczęcie kolejnej energooszczędnej inwestycji na krakowskim Kurdwanowie, przy ulicy Halszki. Dzięki zastosowanym rozwiązaniom mieszkania będą w niej mogły być eksploatowane przy mniejszym zużyciu energii, niż w przypadku tradycyjnego budownictwa.

- Rozpoczynamy również realizację kameralnej inwestycji w Czyżynach. Będzie to blok mieszkalny, w którym dzięki kolektorom słonecznym, znacząco obniżą się koszty za ciepłą wodę użytkową. Gdy w okresie jesienno – zimowym słońca będzie mniej – system będzie wspierany przez instalację c.o. zasilaną z wysokosprawnej kotłowni gazowej kondensacyjnej. To jedna z pierwszych tego typu inwestycji w Krakowie - podkreśla Piotr Kijanka - dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service.

Firma ma już spore doświadczenie w budownictwie energooszczędnym, jej wielorodzinna inwestycja Borkowska jako pierwsza w Polsce została zakwalifikowana do programu dopłat w ramach programu NFOŚiGW. Na ostatnim etapie weryfikacji znajdują się również osiedla Dom dla Każdego w Michałowicach i Niepołomicach pod Krakowem. Jak dowiedział się Dompress.pl, Wawel Service ma już w planach kolejne energooszczędne inwestycje.   

Edward Laufer, prezes Vantage Development przyznaje, że w tym roku firma oferować będzie przede wszystkim mieszkania z II etapu Promenad Wrocławskich oraz II i III etapu Centaurisa, osiedla zlokalizowanego przy ul. Ślężnej we Wrocławiu. W tym roku spółka położy największy nacisk na realizację i rozbudowę tych dwóch kluczowych inwestycji.

Autor: Dompress.pl

dompress : : dompress

Mieszkania idą jak woda Komentarze (0)
20. grudnia 2013 15:45:00
linkologia.pl spis.pl

Ten rok okazał się dla deweloperów jeszcze lepszy niż poprzedni

Nic nie wskazywało na to, że rok 2013 będzie dla deweloperów tak dobry pod względem sprzedaży. Brak nowego programu dopłat i spadek zainteresowania zaciąganiem kredytów wróżył raczej inny scenariusz. W ocenie samych banków obecny rok przyniesie najmniejszą liczbę podpisanych umów kredytowych od 2006 roku. A mimo to statystyki sprzedaży nowych mieszkań są imponujące.

Deweloperzy sprzedają znacznie więcej mieszkań niż wprowadzają do sprzedaży. W Warszawie miedzy lipcem i wrześniem br. właścicieli znalazło o 1,8 tys. mieszkań więcej niż trafiło na rynek. W stolicy deweloperzy oferowali łącznie 16,7 tys. lokali. Jak oblicza Reas, od drugiego kwartału 2012 roku liczba mieszkań na warszawskim rynku pierwotnym zmniejszyła się o ok. 8 proc.

W stołecznej ofercie jest wyraźnie mniej mieszkań niż w ubiegłym roku, choć deweloperzy regularnie wprowadzają do sprzedaży nowe inwestycje. W trzecim kwartale tego roku na warszawski rynek weszło 27 inwestycji. Powodem malejącej podaży jest nadspodziewanie dobra sprzedaż mieszkań, szczególnie od połowy bieżącego roku. Do zakupu zachęcają przede wszystkim ceny, które wróciły do poziomu sprzed rynkowego boomu, jeśli wziąć pod uwagę inflację. Według danych serwisu Dompress.pl, nowe mieszkanie kupimy w Warszawie średnio w cenie 7 100 zł za mkw.    

- Klienci uznali, że ceny mieszkań ustabilizowały się na atrakcyjnym poziomie i zauważyli że zamiast notować dalsze spadki, przybrały raczej tendencje wzrostowe. Wiele osób inwestuje oszczędności w nieruchomości. Zwiększył się udział zakupów gotówkowych. Więcej osób wybiera teraz większe mieszkania - wylicza Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.    

Wyjaśnia, że klienci wykazują zwykle zainteresowanie lokalami o większych powierzchniach, kiedy budowa zbliża się do końca. - Nie inaczej jest w przypadku Osiedla Alpha, którego realizację zakończyliśmy niedawno w warszawskich Skoroszach. Więcej trzypokojowych mieszkań znalazło nabywców pod koniec budowy, szczególnie że wprowadziliśmy nowy program sprzedaży, w którym oferujemy wykończenie w cenie mieszkania - wyjaśnia Teresa Witkowska.      

Wzrost zainteresowania zakupem nowych mieszkań w ostatnich miesiącach widoczny był nie tylko w Warszawie, ale także we wszystkich aglomeracjach w kraju. W sześciu miastach (Warszawa, Kraków, Poznań, Trójmiasto, Łódź, Wrocław) w ciągu pięciu ostatnich kwartałów deweloperzy sprzedali aż o 11,2 tys. mieszkań więcej, niż wprowadzili na rynek, informuje Reas.

Niebagatelny wpływ na sprzedaż mieszkań miały pozytywne informacje na temat kondycji naszej rodzimej i europejskiej gospodarki. To przełożyło się na wzrost optymizmu wśród nabywców mieszkań. Do zaciągania kredytów skłaniały z kolei niskie stopy procentowe i możliwość pożyczania na 100 proc. wartości nieruchomości.  

Zakupom sprzyjała też struktura oferowanych przez deweloperów mieszkań. W sprzedaży można znaleźć teraz więcej mieszkań o stosunkowo niewielkiej powierzchni w porównaniu do liczby pokoi. Rynek pierwotny oferuje też więcej mieszkań gotowych. Rok temu było ich o 10 proc. mniej, wynika z danych Reas. Mniej więcej co trzecie mieszkanie wystawione do sprzedaży przez deweloperów jest już oddane.  

dompress : :

Czy mieszkania będą droższe  Komentarze (0)
20. grudnia 2013 15:44:00
linkologia.pl spis.pl

Czy w 2014 roku ceny budowanych mieszkań wzrosną? Co będzie miało wpływ na poziom stawek? Serwis Dompress.pl  zapytał o to przedstawicieli wiodących spółek deweloperskich.   

Nadspodziewanie dobre wyniki tegorocznej sprzedaży mieszkań deweloperskich być może zwiastują, że gorszy okres w gospodarce mamy już za sobą. Wzmożony ruch w biurach sprzedaży deweloperów przyniósł wyraźny spadek  liczby dostępnych w ofercie mieszkań.  Jednocześnie wyniki analiz pokazały wzrost cen transakcyjnych we wszystkich dużych miastach. Czy nowe mieszkania będą drożały?

Tomasz Panabażys, prezes zarządu w firmie Dolcan ocenia, że w przyszłym roku ceny mieszkań na rynku pierwotnym utrzymają się na podobnym poziomie, jak w końcówce 2013 roku.  - Niektórzy deweloperzy mogą zdecydować się na obniżenie cen w swoich inwestycjach tak, aby dopasować je do startującego w styczniu programu dopłat Mieszkanie dla Młodych. Natomiast w innych, położonych bardziej centralnie inwestycjach rosnący popyt i stosunkowo niewielka podaż może wywołać drobne wzrosty cen - uważa Tomasz Panabażys. Nie przewiduje jednak drastycznych zmian stawek.

Wzrostu cen mieszkań w przyszłym roku spodziewa się Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronson Development. - Podwyżki mogą wynieść do 5 procent w zależności od metrażu i inwestycji, w której znajduje się mieszkanie. Na wzrostowy trend cenowy na rynku mieszkań wpływ będzie miało szereg czynników. Przede wszystkim poprawia się kondycja gospodarki, przyszłoroczny wzrost gospodarczy może wynieść ok. 3 procent. Oczekuje się też, że przynajmniej do połowy 2014 r. stopy procentowe pozostaną na obecnym, rekordowo niskim poziomie. To bezpośrednio wpłynie na oprocentowanie kredytów hipotecznych i wyższą zdolność kredytową konsumentów - wyjaśnia Andrzej Gutowski.

Dalszy wzrost stawek cenowych na rynku pierwotnym w 2014 roku zakłada również Mirosław Kujawski, wiceprezes LC Corp. - Złoży się na to kilka czynników. W ostatnich miesiącach sprzedaje się więcej mieszkań niż jest wprowadzane do oferty. Z uwagi na złożoność procesu inwestycyjnego, deweloperzy nie od razu będą w stanie zaspokoić rosnący popyt. Tym bardziej iż wprowadzona w ubiegłym roku ustawa deweloperska utrudnia rozpoczęcie nowych projektów, zwłaszcza mniejszym firmom - mówi serwisowi Dompress.pl Mirosław Kujawski. - Poza tym, inwestycje wprowadzane do sprzedaży, a przygotowywane w okresie tzw. „kryzysu”, są lepiej dopasowane do potrzeb rynku. Mieszkania są bardziej kompaktowe, ze stosunkowo dobrą relacją liczby pomieszczeń do powierzchni lokalu - zwraca uwagę wiceprezes LC Corp.

Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Atlas Estates jest zdania, że w przyszłym roku ceny mieszkań będą utrzymywały się na podobnym poziomie co dzisiaj, wykazując lekką tendencją zwyżkową. - Na cenę mieszkań w przyszłym roku będą wpływać zarówno czynniki po stronie podażowej jak i popytowej. W odniesieniu do tych pierwszych, duże firmy deweloperskie mają w przygotowaniu wiele nowych projektów inwestycyjnych, które mogą stosunkowo łatwo i szybko wprowadzić do sprzedaży. Jednocześnie trudności wynikające z obowiązujących przepisów tzw. ustawy deweloperskiej, w tym przede wszystkim te dotyczące pozyskania finansowania na budowę, będą hamować pojawienie się na rynku znacznej liczby nowych mieszkań w ofercie małych i średnich firm - argumentuje.    

W opinii Michała Witkowskiego, ożywienie w segmencie popularnym może przynieść rządowy program Mieszkanie dla Młodych. Jak zaznacza dyrektor z Atlas Estates, kluczowym czynnikiem będzie jednak stan polskiej gospodarki, a także koszt pieniądza, wyznaczany przez poziom stóp procentowych. - Jeśli kredyty nie będą zbyt drogie, a Polacy uwierzą, że ich przyszłe zarobki pozwolą im je spłacać, popyt na mieszkania może utrzymać się na dotychczasowym, bardzo dobrym poziomie, a nawet wzrosnąć. Pewnym utrudnieniem dla kupujących będzie konieczność posiadania wkładu własnego przy zakupie na kredyt.   

Piotr Kijanka - dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service ocenia, że tegoroczna sytuacja na rynku mieszkaniowym jest korzystna dla kupujących. - Ofert jest dużo, łatwiej jest o kredyt hipoteczny, a raty są dużo niższe. To oznacza wyższą zdolność kredytową i możliwość zakupu mieszkań o większym metrażu i w lepszej lokalizacji. 2013 to również ostatni rok, w którym nabywcy mogą korzystać z możliwości zaciągnięcia kredytu na 100 procent wartości nieruchomości. Według naszych obserwacji ten czynnik wyraźnie stymuluje ruch na rynku nieruchomości w ostatnim czasie - podkreśla Piotr Kijanka.  

Dyrektor Wawel Service uważa, że program Mieszkanie dla Młodych nie osiągnie takiej popularności jak Rodzina na swoim, ponieważ ustawowe limity cenowe są za niskie w stosunku do stawek rynkowych. Mimo to, może spowodować zwiększenie ruchu na rynku nieruchomości i wpłynąć na wzrost cen mieszkań.

Edward Laufer, prezes Vantage Development sądzi, że w 2014 roku będziemy mieć do czynienia z dalszą stabilizacją cen mieszkań. - Czy tendencja będzie rosnąca? Wszystko na to wskazuje. Istotne  jednak są przede wszystkim dwa czynniki, które będą kształtowały ceny mieszkań w przyszłym roku. Wejście w życie rządowego programu dopłat Mieszkanie dla Młodych, który wciąż budzi wątpliwości (m.in. sposób wyliczania limitów w największych aglomeracjach) oraz Rekomendacji S, która przyniesie zmianę warunków zaciągania kredytów hipotecznych. Istotne będzie także tempo wzrostu gospodarczego. Spodziewamy się, że ceny mieszkań będą rosły - konkluduje Edward Laufer.

dompress : :

twojepieniadze | nivida | qweei | piotrekd | boski | Mailing