Najnowsze Wpisy

Trzydziestki hitem rynkowym  
15. maja 2018 12:43:00
linkologia.pl spis.pl

Mieszkania o powierzchni do czterdziestu metrów kwadratowych sprzedają się deweloperom na pniu

Zainteresowanie małymi mieszkaniami zawsze było bardzo duże, ale odkąd na rynku nasiliły się tzw. zakupy inwestycyjne, niewielkie lokale są wręcz rozchwytywane. Kompaktowe mieszkania o powierzchni do 40 mkw. znikają z oferty firm błyskawicznie, natychmiast po wprowadzeniu do sprzedaży. Rozchodzą się jeszcze przed rozpoczęciem budowy, bo w czasie przedsprzedaży deweloperzy oferują najlepsze ceny.  

Poszukują ich młodzi ludzie z ograniczoną zdolnością kredytową, dla których kawalerka lub nieduży lokal dwupokojowy stanowi alternatywę dla wynajmu. Jednak głównymi odbiorcami takich mieszkań zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch, trzech lat są osoby chcące bezpiecznie ulokować kapitał.

Na funkcjonalne dwójki o powierzchni trzydziestu kilku metrów jest wielu amatorów, bo według wskazań analityków, ich wynajem przynosi największy zwrot z inwestycji. Spełniają funkcję mieszkania dwupokojowego, przy niskim koszcie zakupu i wykończenia, co pozwala uzyskać najwyższą rentowność z najmu. Takie mieszkania od jakiegoś czasu inwestorzy nabywają również z myślą o szybkiej odsprzedaży z zyskiem.  

Zakupy spekulacyjne  

Zjawisko zakupów spekulacyjnych nasiliło się już w zeszłym roku, kiedy ceny mieszkań zaczęły szybciej rosnąć. Podwyżki dały inwestorom możliwość zarobku na wzroście wartości nieruchomości w relatywnie niedługim czasie. W tym roku inwestujących przybywa, bo z zapowiedzi wynika, że ceny mieszkań nadal będą szły w górę. Prognozy wskazują, że stawki będą wzrastać w jeszcze szybszym tempie niż w zeszłym roku, kiedy mieszkania deweloperskie zdrożały średnio o 5-6 proc.

Stąd, podobnie jak w czasie ostatniego boomu, tak i teraz na rynku są obecni inwestorzy, chcący zarobić na odsprzedaży cesji praw do lokalu jeszcze przed zakończeniem budowy inwestycji lub na sprzedaży mieszkań zaraz po ich odebraniu i wykończeniu.

Według obliczeń analityków, najwięcej zyskać można na niedużych mieszkaniach, mierzących do 35 mkw., bo ich ceny rosną najszybciej. Amatorów, zdecydowanych na zakup takich mieszkań stale przybywa, mimo, że metr kwadratowy tego typu lokalu jest standardowo nawet o 15 proc. droższy niż metr mieszkania o dużym metrażu w tej samej inwestycji.

Mieszkania dobrą lokatą

Nabywcy inwestycyjni płacą za nieruchomości głównie gotówką. Inwestują często środki pochodzące z lokat bankowych, z których w minionym roku wycofane zostało 22 mld zł. Motywują do likwidacji depozytów są dla nich m.in. zapowiedzi przedstawicieli Narodowego Banku Polskiego dotyczące utrzymania stóp procentowych na rekordowo niskim poziomie przez kolejne dwa lata, co niesie za sobą niskie oprocentowanie lokat.  

Według danych NBP, w czwartym kwartale ubiegłego roku udział transakcji gotówkowych, dotyczących zakupu nowych mieszkań w siedmiu największych miastach w kraju wzrósł aż do 74 proc. Analitycy szacują, że w 2017 roku na polski rynek nieruchomości mogło trafić łącznie aż 111 mld zł. A przy tym banki udzielają coraz więcej kredytów hipotecznych. Ubiegły rok był najlepszy od sześciu lat pod względem wartości zaciągniętych kredytów mieszkaniowych.

Deweloperzy budują dla inwestorów

Widząc tak duży popyt inwestycyjny także deweloperzy odpowiednio profilują swoją ofertę. Tomasz Sadłocha z Ochnik Development przyznaje, że na rynek wchodzą dziś liczne projekty przygotowywane specjalnie pod inwestorów. - Deweloperzy starają się sprostać rosnącemu zainteresowaniu małymi lokalami. W tym zakresie swoją ofertę rozszerzają przede wszystkim firmy budujące w największych miastach w kraju. Klienci inwestycyjni nastawiają się na lokale z dużą ilością pomieszczeń na relatywnie niedużej powierzchni. I taką ofertę dostarczają na rynek firmy. W ten sposób zaprojektowane zostały również mieszkania w jednej z naszych inwestycji, którą realizujemy przy ulicy Pawiej w Warszawie. W Studio Centrum można kupić mikro-apartamenty o średniej powierzchni 25 mkw. w cenie od 180 tys. zł netto. – dodaje.

Tomasz Sadłocha zauważa jednocześnie, że mieszkania budowane obecnie w najdroższych aglomeracjach w kraju są mniejsze niż przed laty. Specjalista zaznacza jednak, że architekci starają się dziś tak aranżować powierzchnię, aby była możliwie jak najbardziej funkcjonalna. - Kiedyś kawalerki projektowane były na powierzchni nawet 40 mkw., a teraz taki metraż mają zwykle mieszkania dwupokojowe. Budowane obecnie lokale są jednak lepiej przemyślane i bardziej użyteczne. Klienci inwestycyjni poszukują zwykle mieszkań w dobrej lokalizacji, ale w możliwie najniższej cenie. Stąd wysyp mieszkań kompaktowych, które charakteryzują się niskimi cenami całkowitymi – zaznacza ekspert Ochnik Development.

 

Autor: Ochnik Development

dompress : nieruchomości :

linkologia.pl spis.pl

Czy deweloperzy spotykają się z trudnościami w znalezieniu generalnych wykonawców dla swoich, nowych inwestycji? Czy warunki podpisywanych obecnie kontraktów mogą przełożyć się na wzrost cen mieszkań? Sondę prezentuje serwis nieruchomości Dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.

Zdecydowanie najbliższe miesiące będą ciężkie dla branży z uwagi na wyraźny wzrost kosztów budowy, jak również problemy związane z brakiem rąk do pracy. Widzimy to na przykładzie naszych wieloetapowych inwestycji, gdzie ceny wykonawstwa wyraźnie się różnią. Wydłuża się również czas konieczny dla przeprowadzenia przetargu, co spowodowane jest koniecznością poszukiwania nowych firm, jak również dłuższymi negocjacjami z oferentami.

Efekty tego widzimy już na rynku, gdzie rosną ceny mieszkań i zwiększa się czas realizacji projektów, a wiele firm rezygnuje z generalnego wykonawstwa i decyduje się na prowadzenie projektów na własną rękę. Sytuacji na rynku nie poprawia uwolnienie inwestycji w infrastrukturę prowadzonych w ramach budżetu unijnego.

 

Dariusz Krawczyk, prezes zarządu Polnord S.A.

 

Jednym z istotnych założeń strategii firmy na lata 2016-2019 jest wdrożenie procedur przetargowych na generalnych wykonawców inwestycji. Jednocześnie w tym roku Polnord aktywował jedną ze swoich spółek zależnych, przemianowując ją na Polnord Construction, która będzie realizowała generalne wykonawstwo w przypadku braku zadowalających ofert w ogłaszanych przetargach. Od kilkunastu miesięcy daje się zauważyć wzrost kosztów generalnego wykonawstwa, który jest skorelowany ze wzrostem płac w sektorze budowlanym.

 

Małgorzata Ostrowska, Członek Zarządu i Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

 

Mamy ten komfort, że w strukturach naszej Grupy znajduje się spółka, która zajmuje się generalnym wykonawstwem, co powoduje, że nasza oferta może być konkurencyjna na rynku. Jeżeli jednak  musimy skorzystać z zewnętrznego podwykonawcy, wybieramy tylko zaufane firmy, z którymi współpracujemy od lat. Warunki nowych kontraktów uzależnione są od zmian związanych ze wzrostem cen za materiały budowlane oraz wykonawstwo.

 

Marcin Liberski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates

 

Wybór generalnego wykonawcy należy do jednej z kluczowych decyzji wiążących się z planowaniem inwestycji mieszkaniowych. Od lat współpracujemy z zaufanymi firmami, które dotychczas nie zawiodły naszego zaufania i współpraca układała się pomyślnie. Jesteśmy jednak świadomi aktualnej sytuacji na rynku budowlanym, wiemy też, z jakimi wyzwaniami muszą mierzyć się dzisiaj generalni wykonawcy. Można tutaj wspomnieć choćby o rosnących cenach materiałów budowlanych, rosnących kosztach pracy, a także o dużej rotacji pracowników ekip budowlanych, co w niektórych przypadkach może mieć wpływ na opóźnienia w realizacji inwestycji. Warunki kontraktów zawieranych z generalnymi wykonawcami nie odbiegają jednak mocno od umów podpisywanych wcześniej.

 

Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE

 

Obserwujemy duży problem z kontraktowaniem robót budowlanych. Ich ceny wzrosły o około 15 proc.

 

Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.

 

Aktualna sytuacja na rynku pracy oraz ilość prowadzonych inwestycji w kraju sprawia, że poszukiwanie nowych, dyspozycyjnych partnerów stanowi jedno z wyzwań dla deweloperów w tym roku. W strukturach Grupy Archicom funkcjonuje podmiot pełniący funkcje generalnego wykonawcy realizowanych projektów deweloperskich. Jednakże większość prac budowlanych zlecana jest do sprawdzonych podmiotów zewnętrznych. Bazę stałych współpracowników rozbudowujemy od lat, co pozwala nam zapewnić ciągłość prowadzonych inwestycji.

 

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

 

Jak na razie nie odczuliśmy większych trudności ze znalezieniem generalnych wykonawców dla naszych projektów. Jednak w związku z podwyżkami cen materiałów budowlanych i robocizny oferty cenowe, które do nas obecnie spływają są wyraźnie wyższe od kontraktów, które były zawierane wcześniej.

 

Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska

Prawdą jest, że koszty budowy i generalnego wykonawstwa znacząco wzrosły, jednak nie mogę powiedzieć abyśmy mieli problemy ze znalezieniem wykonawców. Myślę, że wynika to przede wszystkim z tego, że jesteśmy dla nich dobrym wiarygodnym partnerem. Sami również mamy dobre doświadczenia  z dotychczasowymi wykonawcami i te relacje procentują.

Zuzanna Kordzi, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

 

Wzrost cen robocizny i materiałów budowlanych to jeden z głównych problemów deweloperów, poza ograniczeniem dostępności gruntów i szalonym wzrostem cen, które nadają się pod budowę. Ilość budowanych mieszkań znacząco wpływa na dostępność generalnych wykonawców, którzy dodatkowo mają problemy z pozyskaniem pracowników, co w prosty sposób przekłada się na koszty budowy. W tej chwili każdy nowo ogłaszany przetarg oznacza ofertę z wyższym kosztem budowy metra kwadratowego niż zakładaliśmy.

 

Katarzyna Dąbrowska, Senior Marketing Manager w Nexity Polska

 

Odczuwamy delikatny wzrost cen i to, że generalni wykonawcy zaczynają mieć problemy kadrowe. Jak dotąd jednak radzimy sobie ze znalezieniem zaufanych wykonawców dla naszych projektów.

 

Jerzy Kłeczek, specjalista ds. marketingu w Activ Investment

 

To już kolejny rok, w którym jest trudno o podwykonawców i trzeba im płacić nawet do 30 proc. więcej niż wcześniej. Koniunktura jest tak wielka, że firmy budowlane nie nadążają z zamówieniami i dochodzi do sytuacji, kiedy na przykład firma zajmująca się tynkowaniem wyznacza termin realizacji na 2019 rok. Nowe kontrakty różnią się jedynie wprowadzeniem tzw. odwróconego podatku VAT.

 

Eryk Nalberczyński, Dyrektor ds. Sprzedaży Lokum Deweloper

 

Przyjęty przez Lokum Deweloper model biznesowy zakłada, że sami jesteśmy generalnym wykonawcą dla naszych inwestycji. Poszczególne etapy budowy wykonują dla nas sprawdzeni podwykonawcy, z którymi współpracujemy od lat. Mamy wypracowane standardy, które są profesjonalnie realizowane we wszystkich inwestycjach.

 

Michał Wawrzyniak, dyrektor ds. nieruchomości Grupy Partner

 

Grupa Partner wśród swoich spółek posiada m.in. spółkę R. Derda, która jest jednocześnie generalnym wykonawcą naszych inwestycji, co pozwala zminimalizować ryzyko zależności od wahnięć rynku. Niemniej zauważalny jest spadek dostępności pracowników budowlanych, co rzutuje na tempo realizacji inwestycji.
 

Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

 

W zeszłym roku istniał problem ze znalezieniem generalnych wykonawców. W tym roku dla wszystkich, naszych, nowych inwestycji mamy już znalezionych podwykonawców. To sprawdzone firmy, jednak cena ich usług zwiększyła się, a tym samym ceny mieszkań też będą musiały iść w górę.

 

 

 

Autor: Dompress.pl

dompress : nieruchomości :

2018: Trendy w mieszkaniówce 
26. kwietnia 2018 12:15:00
linkologia.pl spis.pl

Rynek mieszkaniowy znajduje się w swojej szczytowej formie, hossa trwa już piąty rok

Mimo podwyżek cen, popyt na mieszkania nie słabnie. Na zakup nieruchomości Polacy masowo wydają swoje oszczędności. Firmy deweloperskie notują rekordowe wyniki sprzedaży, na co duży wpływ mają też inwestorzy, kupujący mieszkania na wynajem. Ponadto, do zakupu zachęcają względnie tanie kredyty hipoteczne.

Deweloperzy starają się nadążyć za popytem i mimo rosnących kosztów realizacji inwestycji, coraz słabszej dostępności gruntów i wydłużających się procedur związanych z uzyskaniem pozwoleń na budowę, wprowadzają na rynek coraz więcej inwestycji. W ubiegłym roku, według GUS,  do użytkowania zostało oddane ogółem 178 tys. mieszkań, a w tym roku w planach jest około 220 tys. Produkcja mieszkań nigdy nie była tak duża. Deweloperzy notują prawie 20 proc. wzrost roczny.  

 

Na rynek płynie strumień gotówki, oferta topnieje

 

Na rynek mieszkaniowy trafia zgromadzona przez inwestorów gotówka. Jak wynika z danych NBP, tylko w ostatnim kwartale 2017 roku na lokale deweloperskie w siedmiu największych miastach w kraju wydanych zostało aż 5,2 mld zł, a na przykład w całym 2012 roku transakcje gotówkowe obejmowały tylko 6,1 mld zł.

Zawrotne tempo sprzedaży, jakie możemy dziś obserwować sprawia, że oferta rynkowa maleje, nawet przy tak dużej aktywności deweloperów, jak obecna. W sześciu głównych miastach na sprzedaż wystawionych jest ponad 58 tys. mieszkań, z czego w Warszawie deweloperzy oferują 20,8 tys. lokali, w Krakowie 10,5 tys., a we Wrocławiu 11,3 tys.  

Na skalę nowej podaży i politykę cenową firm wpływają proponowane aktualnie przez wykonawców wyceny realizacji nowych projektów, które poważnie wzrosły ze względu na podwyżki cen materiałów i robocizny oraz zakupu gruntów.  

Coraz drożej za metr

Nowe mieszkania drożeją. Podwyżki są regularne, ale niezbyt duże. Na głównych rynkach w kraju roczny wzrost wynosi średnio około 5 - 6 proc. Do wyjątków należy Trójmiasto, gdzie w ubiegłym roku lokale deweloperskie zdrożały o 10 proc. W Warszawie stawki wzrosty o 4 proc., a w Krakowie, Katowicach, Poznaniu i Łodzi ceny nowych mieszkań skoczyły o 5-7 proc.

Jak przewiduje Tomasz Sadłocha z firmy Ochnik Development, która realizuje w Warszawie inwestycje Studio Centrum i Dzielna 64, w tym roku czekają nas dalsze podwyżki cen na rynku deweloperskim. Zdaniem eksperta, ich poziom nie powinien odbiegać od notowanego dotychczas. Tomasz Sadłocha zaznacza również, że obecny wzrost cen nie ma zbyt dużego wpływu na popyt.   

Nowe mieszkania w Warszawie oferowane są średnio w cenie 7,9 tys. zł za mkw., w Krakowie ceny kształtują się na poziomie 7 tys. zł/mkw., a we Wrocławiu za metr trzeba wydać przeciętnie 6,4 tys. zł.  

Zakupy spekulacyjne i inwestycyjne pod wynajem  

    

Największym zainteresowaniem na rynku cieszą się lokale o niewielkim metrażu w dobrej lokalizacji. Takie mieszkania, poza tym że są kupowane z przeznaczeniem pod wynajem, nabywane są ostatnio także z myślą o odsprzedaży z zyskiem. Najwięcej można zarobić na lokalach o powierzchni do trzydziestu kilku metrów, bo takie najszybciej drożeją. Podpisując umowę na początku budowy lub jeszcze przed jej rozpoczęciem jest szansa uzyskać lepszą cenę. Prawo do nieruchomości z 10-15 proc. zyskiem można odsprzedać jeszcze przed zakończeniem budowy.  

 

Zapłacić można też mniej kupując mieszkania w pakietach. Inwestowanie w nieruchomości stało się tak popularne, że zdarzają się przypadki, że nabywane są nawet całe budynki, by pojedyncze lokale mogły być sprzedawane z zyskiem. Sporo zarobić można też oferując wykończone mieszkanie, które zostało zakupione wcześniej w stanie deweloperskim. 

 

Mieszkania na wynajem w kredycie   

 

Wiele projektów deweloperzy przygotowują dziś specjalnie dla osób kupujących mieszkania w celach inwestycyjnych. Tomasz Sadłocha zaznacza, że tego rodzaju zakup zwykle łączy się z płatnością gotówkową, ale coraz większa liczba osób, chcących zarabiać na nieruchomościach, decyduje się również na kupno mieszkań pod wynajem na kredyt. Ekspert Ochnik Development zauważa, że niektórzy nabywcy zaciągają teraz zobowiązania nawet na kilka mieszkań, a obowiązkowy wkład własny do kredytu finansują z oszczędności. Z kalkulacji wynika bowiem, że rata kredytu przy obecnych stopach procentowych jest niższa niż czynsz za wynajem, dzięki czemu kredyt spłaca się automatycznie.

Aktywność inwestorów przekłada się na statystyki dotyczące hipotek. Duży popyt na mieszkania idzie w parze z coraz większym zainteresowaniem kredytami. Z miesiąca na miesiąc banki są bardziej oblegane. Według BIK w marcu br. popyt na kredyty był większy o kilkanaście procent niż rok temu. Dane mówią też, że kupujący mieszkania ubiegają się o coraz wyższe kwoty. Średnia wartość udzielanych kredytów wynosi obecnie ponad 244 tys. zł, o 9 proc. więcej niż przed rokiem.   

 

Nienasycony rynek najmu z coraz wyższymi czynszami

Rynek najmu w Polsce dopiero się kształtuje. Ofert wciąż jest za mało, a popyt olbrzymi. Świadczą o tym choćby rosnące stawki czynszu przy stale zwiększających się zasobach rynkowych. Wyższe ceny za wynajem pozwalają inwestorom osiągać atrakcyjne stopy zwrotu, oscylujące przeciętnie w granicach 5 proc. rocznie.

 

W tym roku prognozowany jest dalszy wzrost stawek czynszowych, średnio o 3–4 proc. Podobny poziom wzrostu czynszów najmu odnotowany został w roku minionym w Gdańsku. W Warszawie w 2017 roku czynsze skoczyły aż o około 8 proc. Nie wszędzie jednak wzrosty były tak duże. W Katowicach w ubiegłym roku ceny wynajmu zwiększyły się tylko o ponad 1 proc.

 

Mieszkanie+

 

Do rozwoju rynku najmu w Polsce chce włączyć się też rząd. Założenia programu Mieszkanie+ mówią, że lokatorzy budynków, które powstaną w ramach przedsięwzięcia będą mogli liczyć na czynsze niższe od rynkowych. Podstawowe założenia programu zaczęły jednak w ostatnim czasie ewoluować. Najnowsze informacje wskazują, że pomysł budowy mieszkań na wynajem z opcją dojścia do własności mają zastąpić dopłaty do czynszów.

Rządowe czynszówki nie będą raczej stanowić konkurencji dla rynku wynajmu komercyjnego, bo oferta skierowana jest do innej grupy odbiorców. Według pierwotnych założeń programu, uprzywilejowane miały być osoby, których dochody nie pozwalają na wynajem mieszkań na wolnym rynku.

 

 

Autor: Ochnik Development

 

Więcej wiadomości na http://ochnikdevelopment.pl/

dompress : :

linkologia.pl spis.pl

Czy nabywcy nowych mieszkań chętnie kupują miejsca postojowe? Czy zakup garażu w realizowanych inwestycjach jest obowiązkowy? Ile kosztują miejsca parkingowe w budowanych osiedlach? Ofertę rynkową sprawdził serwis nieruchomości Dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.

Obowiązek zakupu miejsc postojowych uzależniony jest od konkretnej inwestycji. W niektórych projektach, z uwagi na wysoki wskaźnik miejsc postojowych, wprowadziliśmy warunek zakupu miejsca parkingowego. Problemu ze sprzedażą garaży nie mamy w inwestycjach zlokalizowanych w centrach miast, gdzie trudniej jest parkować. W takich projektach z reguły niższy jest też wskaźnik ilości miejsc postojowych w porównaniu do liczby budowanych mieszkań.

Mniejszą dynamikę sprzedaży notujemy w inwestycjach, w których mieszkania są tańsze, gdzie koszt zakupu garażu stanowi problem dla klienta z ograniczoną zdolnością finansową. W takich osiedlach miejsca postojowe sprzedają się kilka miesięcy po zakończeniu budowy, gdy klienci odbiorą i wykończą mieszkanie.

Ceny miejsc postojowych uzależnione są od lokalizacji i rodzaju miejsca, tj. od tego, czy znajduje się w garażu podziemnym, czy na zewnątrz, czy jest standardowe, czy typu Klaus lub rodzinne, a także od tego, czy do miejsca przynależy komórka albo schowek. Ceny miejsc parkingowych w naszych inwestycjach wahają się od 6 tys. zł do 42 tys. zł. 

Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A. 

Klienci chętnie decydują się na zakup miejsc postojowych w naszych inwestycjach, zarówno pojedynczych, jak i podwójnych. W powstających osiedlach zapewniamy również pulę ogólnodostępnych, bezpłatnych miejsc postojowych klientom, którzy nie decydują się na zakup dedykowanego miejsca oraz odwiedzającym osiedle.

Wycena miejsc postojowych uzależniona jest od lokalizacji oraz współczynnika miejsc zapisanych w dokumentach planistycznych. Ceny mieszczą się w przedziale od 14 tys. zł do 60 tys. zł.

Wioletta Kleniewska, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Polnord S.A.

Stały wzrost liczby samochodów sprawia, że własne miejsce parkingowe nie jest już luksusem, a staje się koniecznością. Zakup miejsca parkingowego na terenie nowego osiedla lub usytuowanego w garażu podziemnym jest dziś nieodzownym uzupełnieniem lokalu mieszkalnego, co ma także istotne znaczenie w przypadku późniejszej odsprzedaży nieruchomości na rynku wtórnym. Osiedla Grupy Polnord są tak projektowane, by każdy z nabywców mieszkań mógł dysponować własnym miejscem parkingowym. Jego zakup jest więc przypisany do mieszkania. Ceny, w zależności od lokalizacji inwestycji, wahają się od 20 tys. zł do 30 tys. zł.

 

Marcin Liberski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates

Zakup garażu w realizowanych przez nas inwestycjach nie jest obowiązkowy, przy czym z naszych obserwacji wynika, że zdecydowana większość klientów jest zmotoryzowanych i decyduje się na zakup miejsca parkingowego, także jeśli nabywane mieszkanie przeznaczone jest na wynajem. Część klientów decyduje się także na wykupienie  dwóch miejsc parkingowych, jeśli jest więcej aut w rodzinie.

Ceny miejsc postojowych różnią się w zależności od inwestycji i ich lokalizacji. Na warszawskim Żoliborzu w inwestycji Apartamenty  Krasińskiego II oferowane były w cenie 35 tys. zł brutto, a w osiedlu Capital Art Apartments przy Rondzie Daszyńskiego cena wynosiła 45 tys. zł brutto.

Małgorzata Ostrowska, Członek Zarządu i Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Posiadanie samochodu jest dziś powszechne, a klientom z reguły bardzo zależy na tym, by mieć miejsce do zaparkowania pod domem, albo w garażu podziemnym. Ceny miejsc parkingowych uzależnione są od lokalizacji osiedla oraz typu miejsca. Naziemne miejsca postojowe kosztują od 12 tys. zł, a w hali garażowej od 22 tys. zł.

Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska

Ceny miejsc postojowych w naszych projektach wahają się pomiędzy 30 tys. zł a 50 tys. zł. Klienci chętnie je kupują, ale popyt w znacznym stopniu zależy od lokalizacji i grupy celowej w danym projekcie. Generalnie, im w wyższym segmencie rynkowym realizowana jest inwestycja, tym zainteresowanie miejscami postojowymi w hali podziemnej jest większe. W inwestycjach premium klienci nierzadko oczekują możliwości zakupu więcej niż jednego miejsca parkingowego.

Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE

Zakup miejsc postojowych w naszych inwestycjach nie jest obowiązkowy. Większość klientów decyduje się na ich kupno, aczkolwiek bywa, że decyzję podejmują dopiero jakiś czas po odbiorze mieszkania.

Zuzanna Kordzi, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Deweloperzy są zobligowani do realizacji określonej ilości miejsc postojowych w poszczególnych inwestycjach, które trzeba sprzedać, bo koszt ich budowy, szczególnie w garażach podziemnych jest ogromny. Nakładając taki obowiązek, władze miast próbują rozwiązać problem stale zwiększającej się ilości aut, których nie ma gdzie parkować. Jednocześnie, nawet w większych miastach nie ma zapewnionej komunikacji miejskiej umożliwiającej funkcjonowanie bez samochodu. 

Katarzyna Dąbrowska, Senior Marketing Manager w Nexity Polska

Zakup miejsc postojowych w naszych projektach jest obligatoryjny. Miejsce postojowe we wszystkich naszych inwestycjach oferujemy w cenie około 30 tys. zł.

Mirosław Łoziński, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

W przypadku naszych inwestycji zakup miejsca postojowego nie jest obowiązkowy. Tym bardziej cieszy nas fakt, że osoby kupujące mieszkania w warszawskiej inwestycji Stacja Kazimierz prawie zawsze decydują się na zakup takiego miejsca. Z doświadczenia wiemy również, że niemała grupa klientów kupuje garaż dopiero w momencie odbioru mieszkania.

Za pojedyncze miejsce parkingowe w garażu podziemnym w Stacji Kazimierz zapłacimy 30 tys. zł. Rodzinne miejsce parkingowe kosztuje 25 tys. zł, a 50 tys. zł trzeba wydać za dwa miejsca kupowane w pakiecie. Zewnętrzne miejsce parkingowe jest w cenie 17 tys. zł. W inwestycji Miasta Wola w Warszawie cena pojedynczego miejsca parkingowego w garażu podziemnym wynosi 31 tys. zł, a platformy 26 tys. zł.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

Klienci bardzo chętnie kupują miejsca postojowe w naszych inwestycjach. Zdecydowana większość garaży sprzedaje się wraz z mieszkaniami. Zakup takiego miejsca nie jest w naszych inwestycjach obowiązkowy. Ceny wahają się od 25 tys. zł do  45 tys. zł. Patrząc na rynek krakowski są to zdecydowanie optymalne i korzystne stawki.  

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Z reguły zakup miejsc postojowych w naszych inwestycjach jest obowiązkowy. Zdecydowana większość klientów posiada samochody i chce mieć zapewnione miejsce do parkowania, najchętniej w garażu podziemny. Choć zdarza się, że w naszych inwestycjach dostępne są także miejsca naziemne. Nierzadko klienci kupują też dwa miejsca postojowe lub tzw. miejsca rodzinne. Nawet ci, którzy początkowo nie są zainteresowani zakupem garażu, orientują się później, że mają problem z parkowaniem w okolicy i chcą dokonać zakupu. Najczęściej ceny standardowych miejsc pojedynczych w garażu podziemnym oscylują w okolicy 30 tys. zł brutto.

Jerzy Kłeczek, specjalista ds. marketingu w Activ Investment

Nigdy nie wprowadzaliśmy obowiązku zakupu miejsca postojowego z mieszkaniem. Problemy z parkowaniem w Krakowie, Katowicach, czy we Wrocławiu są jednak tak duże, że klienci chętnie kupują miejsca postojowe, płacąc za nie w zależności od inwestycji od 25 tys. zł do 40 tys. zł.

Michał Wawrzyniak, dyrektor ds. nieruchomości Grupy Partner

Klienci bardzo chętnie kupują miejsca postojowe na parkingach podziemnych, a nieco mniejszym powodzeniem cieszą się miejsca postojowe na zewnątrz budynku. W naszych inwestycjach miejsce na parkingu podziemnym kosztuje zwykle około 25 tys. zł, a na parkingu naziemnym 18 tys. zł, ale nie we wszystkich inwestycjach są takie dostępne.  Większość klientów zdaje sobie sprawę z oszczędności, także czasu, jakie przynosi parkowanie samochodu w miejscu chronionym przed wpływem czynników atmosferycznych, stąd miejsca podziemne cieszą się dużym zainteresowaniem.

 

Autor: Dompress.pl

Więcej informacji: info@dompress.nieruchomosci.pl

 

 

dompress : nieruchomości :

linkologia.pl spis.pl

Od kilku lat deweloperzy notują coraz lepsze wyniki sprzedaży, ale wzrosty nie są już tak duże, jak wcześniej

W pierwszym kwartale 2018 roku giełdowe firmy deweloperskie sprzedały więcej mieszkań niż w tym samym okresie rok wcześniej. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie boom na rynku mieszkaniowym będzie miał swoją kontynuację, a 2018 jako piąty rok z rzędu zapisze się rekordowymi wynikami.

Nieduży wzrost sprzedaży

Po analizie statystyk z kilku ostatnich lat nasuwa się jednak wniosek, że rynek powoli osiąga granice swoich możliwości. Z raportów deweloperów notowanych na GPW wynika, że w pierwszych trzech miesiącach br. do nabywców trafiło tylko o kilka procent mieszkań więcej niż przed rokiem. Podczas, gdy w pierwszym kwartale 2017 roku spółki mogły pochwalić się wzrostem sprzedaży rzędu ponad 20 proc. w ujęciu rok do roku.  

Choć obserwatorzy rynku są zgodni, że wzrosty o jedną czwartą nie są możliwe do utrzymania w dłuższym okresie czasu, to w najnowszych kwartalnych wynikach sprzedaży niektórzy analitycy widzą już koniec rynkowej prosperity. Tym bardziej, że choć większość spółek jest w stanie wciąż generować lepsze wyniki, to w przypadku wielu firm podsumowanie pierwszego kwartału wypada wyraźnie słabiej niż w ubiegłym roku.  

Rynek się stabilizuje  

W pierwszych trzech miesiącach tego roku deweloperzy giełdowi sprzedali łącznie niespełna 7,5 tys. mieszkań, a w minionym roku w tym czasie znaleźli chętnych na nieco ponad 7 tys. lokali. Przyczyny mniejszego wzrostu sprzedaży r/r w pierwszym kwartale br. można upatrywać w wyprzedaży mieszkań w ostatnim kwartale 2017 roku, która osiągnęła zawrotne tempo. Dzięki temu był on jak dotąd najlepszym okresem pod względem sprzedaży mieszkań w całej historii rynku deweloperskiego.

Ostatnie miesiące pokazują, że rynek mieszkaniowy idzie w stronę stabilizacji. Tomasz Sadłocha, ekspert Ochnik Development przewiduje, że w tym roku wyniki sprzedaży będą porównywalne, albo nieco słabsze od zeszłorocznych.    

Branża wciąż ma duży potencjał

- Obecna dynamika rynku ma szansę zostać utrzymana pod warunkiem, że nie wystąpią żadne, negatywne zjawiska i nie zmieni się obecna sytuacja mikro i makroekonomiczna, jak również polityka imigracyjna, pozwalająca na napływ pracowników zza wschodniej granicy. Istotne dla rynku mieszkaniowego jest też utrzymanie aktualnego poziomu stóp procentowych – tłumaczy Tomasz Sadłocha.

Nawet jednak w dzisiejszych, sprzyjających warunkach utrzymanie wypracowanego w minionym roku poziomu sprzedaży będzie dla deweloperów dużym wyzwaniem. Aby branża mogła pochwalić się kolejnym rekordem rocznym, w odpowiednio szybkim tempie musi być uzupełniana oferta rynkowa. A to, jak twierdzą sami deweloperzy, w głównej mierze zależy od tempa pozyskiwania decyzji administracyjnych.

Przeszkody dla budownictwa

Procedury zaś teraz jeszcze bardziej się wydłużają ze względu na większą liczbę wniosków, jaka trafia do urzędów. Tomasz Sadłocha uważa, że branży mogłaby pomóc w tym względzie przygotowywana aktualnie specustawa mieszkaniowa. - Projekt spotyka się jednak na razie ze sporym sprzeciwem społeczników – przyznaje specjalista Ochnik Development.  

Zdaniem Tomasza Sadłochy przeszkodą dla firm budujących mieszkania może być także rosnący koszt realizacji inwestycji, który może wygenerować poważniejsze wzrosty cen mieszkań, niż dotychczasowe. - Jeśli podwyżki będą dużo wyższe, może to ostudzić zapał inwestorów, kupujących mieszkania na wynajem, którzy stanowią przeważającą liczbę klientów w przypadku wielu inwestycji. Deweloperzy przygotowują bowiem coraz więcej projektów pod takich klientów, czego przykładem mogą być także inwestycje Dzielna 64 i Studio Centrum, które prowadzimy w centrum Warszawy – informuje przedstawiciel Ochnik Development.  

Inwestowanie w nieruchomości nadal popularne

Inwestorzy, kupujący nieruchomości z przeznaczeniem na wynajem stanowią dziś poważną i stale rosnącą grupę nabywców mieszkań. Szacuje się, że obejmują już jedną trzecią osób nabywających lokale deweloperskie.

Jeśli w najbliższym czasie nie wystąpią czynniki, które mogłyby ograniczać rozwój rynku mieszkaniowego i zahamować nową podaż, sprzedaż powinna utrzymać się na wysokim poziomie. Popyt na mieszkania nadal jest bardzo duży, ale trudno spodziewać się znaczącej zwyżki, jeśli chodzi o wolumen sprzedaży rocznej. Choćby ze względu na wyśrubowane wartości, jakie pojawiły się w bilansach deweloperów za 2017 rok.  

 

Autor: Ochnik Development

Więcej wiadomości na http://ochnikdevelopment.pl/

dompress : nieruchomości :